Choć fundusze pieniężne kojarzone są z pozbawioną większej filozofii bezpieczną inwestycją w bony skarbowe, na których zarobić się da kilka procent, zarządzający tymi produktami gimnastykują się jak mogą, by przynieść klientom jak największe zyski. Twierdzą, że zarządzanie funduszami pieniężnymi wcale nie jest nudne, a nawet może być bardziej fascynujące niż inwestowanie na rynku akcji. Efekty widać. Najlepszy fundusz pieniężny zarobił w tym roku 2,5 razy więcej niż najsłabszy. Idea Premium, licząc od początku roku do połowy listopada, jest 6,8 proc. na plusie, a Pioneer Gotówkowy, DWS Płynna Lokata i DWS Gotówkowy zyskały po 2,7 proc.
[srodtytul]Ponad 4 procent w tym roku[/srodtytul]
Średnio od początku roku fundusze pieniężne zarobiły 4,2 proc. Za Idea Premium uplasowały się dwa produkty Amplico z wynikami po 6,5 proc. KBC Pieniężny (VIP SFIO) i KBC Gamma są odpowiednio 5,9 proc. i 5,8 proc. nad kreską, a PKO Skarbowy – 5,6 proc.Fundusze pieniężne kojarzone są z tradycyjnymi inwestycjami w papiery krótkoterminowe, czyli głównie o okresie zapadalności do jednego roku. Zapisy w statutach dopuszczają jednak szereg innych inwestycji. Portfele funduszy pieniężnych przypominają często fundusze obligacji.
Tegorocznym wynikom sprzyjały papiery skarbowe o zmiennym oprocentowaniu, głównie długoterminowe, na przykład indeksowane inflacją. Wypłacane od nich odsetki, które są proporcjonalnie do czasu trzymania papieru naliczane na bieżąco, były dość wysokie. Do tego ich bieżące wyceny rynkowe też raczej szły w górę.
– Dobre wyniki to rezultat posiadania dużej liczby obligacji indeksowanych inflacją oraz innych zmiennokuponowych – wyjaśnia Krzysztof Stupnicki, prezes Amplico TFI. – Pomogło przede wszystkim duże zaangażowanie w obligacje zmiennoprocentowe o długim terminie zapadalności, a także w obligacje indeksowane inflacją – wtóruje Bogdan Jacaszek, dyrektor biura zarządzania aktywami w KBC TFI. – Dodatkowym czynnikiem wpływającym na osiągniętą stopę zwrotu było zastosowanie umiarkowanej dźwigni finansowej poprzez wykorzystanie bardzo taniego krótkoterminowego pieniądza w transakcjach sell buy back – dodaje. Chodzi o sprzedawanie papierów z portfela z umową szybkiego odkupienia. Za pozyskany kapitał zarządzający kupują kolejne papiery, na których dodatkowo zarabiają.Nie bez znaczenia dla wyników były też prawdopodobnie papiery korporacyjne emitowane przez spółki. Zazwyczaj odsetki są tu znacznie wyższe niż w przypadku walorów skarbowych, nawet zmiennokuponowych, ze względu na większe ryzyko, z jakim wiąże się taka inwestycja. Emitent obligacji nieskarbowych może się okazać niewypłacalny albo mieć kłopoty ze spłatą części zobowiązań. Ponadto wciąż nie do końca uregulowany prawnie jest sposób wyceny takich papierów. Ze względu na często ograniczoną płynność wycenia się je zazwyczaj według tak zwanej efektywnej stopy procentowej. Jednak niespodziewane wydarzenia dotyczące emitenta mogą spowodować drastyczny spadek wyceny z dnia na dzień. Jak wynika z danych zebranych przez firmę Analizy Online na podstawie sprawozdań finansowych funduszy z końca czerwca 2010 r., w funduszach Amplico papiery nieskarbowe stanowiły ponad 20 proc. portfela, podobnie w PKO Skarbowy. W przypadku KBC było to nawet około 40 proc., a Idea Premium – ponad 60 proc.