Reklama

Stopy zwrotu dzieli przepaść

Fundusze pieniężne, uważane za najbezpieczniejsze wśród produktów oferowanych przez TFI, mają niewielki potencjał zysku. Tym bardziej trzeba uważnie w nie inwestować. Najlepszy w ostatnich 12 miesiącach przyniósł prawie trzykrotnie większy zarobek niż najsłabszy

Publikacja: 25.11.2010 18:21

Stopy zwrotu dzieli przepaść

Foto: GG Parkiet

Choć fundusze pieniężne kojarzone są z pozbawioną większej filozofii bezpieczną inwestycją w bony skarbowe, na których zarobić się da kilka procent, zarządzający tymi produktami gimnastykują się jak mogą, by przynieść klientom jak największe zyski. Twierdzą, że zarządzanie funduszami pieniężnymi wcale nie jest nudne, a nawet może być bardziej fascynujące niż inwestowanie na rynku akcji. Efekty widać. Najlepszy fundusz pieniężny zarobił w tym roku 2,5 razy więcej niż najsłabszy. Idea Premium, licząc od początku roku do połowy listopada, jest 6,8 proc. na plusie, a Pioneer Gotówkowy, DWS Płynna Lokata i DWS Gotówkowy zyskały po 2,7 proc.

[srodtytul]Ponad 4 procent w tym roku[/srodtytul]

Średnio od początku roku fundusze pieniężne zarobiły 4,2 proc. Za Idea Premium uplasowały się dwa produkty Amplico z wynikami po 6,5 proc. KBC Pieniężny (VIP SFIO) i KBC Gamma są odpowiednio 5,9 proc. i 5,8 proc. nad kreską, a PKO Skarbowy – 5,6 proc.Fundusze pieniężne kojarzone są z tradycyjnymi inwestycjami w papiery krótkoterminowe, czyli głównie o okresie zapadalności do jednego roku. Zapisy w statutach dopuszczają jednak szereg innych inwestycji. Portfele funduszy pieniężnych przypominają często fundusze obligacji.

Tegorocznym wynikom sprzyjały papiery skarbowe o zmiennym oprocentowaniu, głównie długoterminowe, na przykład indeksowane inflacją. Wypłacane od nich odsetki, które są proporcjonalnie do czasu trzymania papieru naliczane na bieżąco, były dość wysokie. Do tego ich bieżące wyceny rynkowe też raczej szły w górę.

– Dobre wyniki to rezultat posiadania dużej liczby obligacji indeksowanych inflacją oraz innych zmiennokuponowych – wyjaśnia Krzysztof Stupnicki, prezes Amplico TFI. – Pomogło przede wszystkim duże zaangażowanie w obligacje zmiennoprocentowe o długim terminie zapadalności, a także w obligacje indeksowane inflacją – wtóruje Bogdan Jacaszek, dyrektor biura zarządzania aktywami w KBC TFI. – Dodatkowym czynnikiem wpływającym na osiągniętą stopę zwrotu było zastosowanie umiarkowanej dźwigni finansowej poprzez wykorzystanie bardzo taniego krótkoterminowego pieniądza w transakcjach sell buy back – dodaje. Chodzi o sprzedawanie papierów z portfela z umową szybkiego odkupienia. Za pozyskany kapitał zarządzający kupują kolejne papiery, na których dodatkowo zarabiają.Nie bez znaczenia dla wyników były też prawdopodobnie papiery korporacyjne emitowane przez spółki. Zazwyczaj odsetki są tu znacznie wyższe niż w przypadku walorów skarbowych, nawet zmiennokuponowych, ze względu na większe ryzyko, z jakim wiąże się taka inwestycja. Emitent obligacji nieskarbowych może się okazać niewypłacalny albo mieć kłopoty ze spłatą części zobowiązań. Ponadto wciąż nie do końca uregulowany prawnie jest sposób wyceny takich papierów. Ze względu na często ograniczoną płynność wycenia się je zazwyczaj według tak zwanej efektywnej stopy procentowej. Jednak niespodziewane wydarzenia dotyczące emitenta mogą spowodować drastyczny spadek wyceny z dnia na dzień. Jak wynika z danych zebranych przez firmę Analizy Online na podstawie sprawozdań finansowych funduszy z końca czerwca 2010 r., w funduszach Amplico papiery nieskarbowe stanowiły ponad 20 proc. portfela, podobnie w PKO Skarbowy. W przypadku KBC było to nawet około 40 proc., a Idea Premium – ponad 60 proc.

Reklama
Reklama

[srodtytul]Bezpieczeństwo za cenę niskiego zysku[/srodtytul]

Zarządzający słabiej wypadających funduszy w tym roku postawili w zasadzie jedynie na papiery skarbowe. I to te o jak najmniejszym ryzyku i jak najmniej narażone na zmiany wycen rynkowych.– Wyniki naszych funduszy są pochodną podjętej w 2009 r. decyzji o budowaniu ich portfeli wyłącznie w oparciu o skarbowe papiery wartościowe i depozyty bankowe. Oznacza to, że fundusze nie mają w swoim portfelu papierów korporacyjnych, które dają dodatkową stopę zwrotu za ponoszone przez inwestorów ryzyko kredytowe. Obecnie nie zakładamy zmiany tej polityki – mówi Zbigniew Wojtowicz, wiceprezes DWS TFI (to towarzystwo zostało kupione przez Investors TFI, niebawem ruszy proces konsolidacji firm). Fundusze DWS mają za sobą wpadkę z nieskarbowymi papierami. Zarządzający kupili, głównie do DWS Płynna Lokata Plus, tak zwane obligacje strukturyzowane, których wycena zależała od oceny kondycji finansowej naszego regionu. Wiosną ubiegłego roku nie wiedzieli, jak ją wycenić. W efekcie zawieszono wypłaty z funduszu na kilka dni, a po uwzględnieniu nowej wyceny jednostka straciła kilkanaście procent mniej więcej w tydzień. Straty jeszcze nie zostały odrobione, teraz 12-miesięczna stopa zwrotu wciąż jeszcze jest ujemna.

Według sprawozdania z połowy tego roku w portfelu Pioneer Gotówkowy też w ogóle nie było papierów korporacyjnych. – Pioneer Gotówkowy to produkt o najniższym profilu ryzyka ze wszystkich funduszy w naszej ofercie. Jest skierowany do osób o najwyższej awersji do ryzyka. Może stanowić „bezpieczną przystań” dla klientów, którzy obawiają się korekty w innych klasach aktywów i na jakiś czas chcą zredukować ryzyko – komentuje Ryszard Trepczyński, wiceprezes Pioneer Pekao TFI. Im większe ryzyko zmienności wyników, tym większy potencjał zysku. Pioneer Pieniężny z tegorocznym wynikiem na poziomie 3,9 proc. plasuje się z kolei mniej więcej w połowie stawki. – Ten fundusz ma wyższe ryzyko stopy procentowej oraz niewielką mocno zdywersyfikowaną ekspozycję w papiery korporacyjne z krótkim terminami zapadalności. Taka struktura pozwala osiągnąć nieco wyższą stopę zwrotu – mówi Trepczyński.

Mniej niż 3 proc. w tym roku zarobił też Skarbiec-Gotówkowy. Skarbiec-Kasa Pieniężny zyskał 3,2 proc. Szczególnie ten drugi należy do grona najbardziej bezpiecznych. – Maksymalna średnia zapadalność portfela lokat to pół roku. Jest to najbezpieczniejszy produkt zarówno w naszej, jak i rynkowej ofercie funduszy inwestycyjnych. Rentowności instrumentów nabywanych do portfela zawierały się w przedziale 3,8–4,2 proc. Po uwzględnieniu opłaty za zarządzanie wyniki naszych funduszy pieniężnych plasują się nieznacznie nad benchmarkami, odpowiednimi dla danych funduszy. W otoczeniu bardzo niskich stóp procentowych, w którym średnie oprocentowanie lokat dla ludności wyniosło około 3,5 proc., osiągnięte przez nas wyniki wpisują się w tendencje panujące na rynku – komentuje Olaf Pietrzak, zarządzający w Skarbiec TFI.

[srodtytul]Nieustająca walka o aktywa[/srodtytul]

Jeszcze większe dysproporcje można zaobserwować, analizując roczne stopy zwrotu funduszy. Średni wynik funduszy pieniężnych w ciągu ostatnich 12 miesięcy to 4,8 proc. I tu najlepszy, z wynikiem 8,9 proc., jest Idea Premium, niemalże trzykrotnie więcej niż najsłabsze: Skarbiec Gotówkowy i DWS Gotówkowy ze stopami zwrotu na poziomie 3,2 proc.

Reklama
Reklama

Jednak prawdziwe oblicze inwestowania w fundusze gotówkowe i pieniężne obrazuje rozkład wyników w perspektywie ostatnich lat. Ostatnie trzy lata pozwoliły na funduszach pieniężnych zarobić średnio 14,1 proc. I tutaj konkurencję dystansuje Idea Premium ze stopą zwrotu 27 proc. Jeden fundusz, DWS Płynna Lokata, jest pod kreską – prawie 6 proc. To efekt straty z wiosny 2009 r. – Tak duże dysproporcje między wynikami funduszy i związane z tym ryzyko inwestycji nakazuje wnikliwą analizę tych produktów przed podjęciem decyzji o inwestycji. Kluczowym czynnikiem odpowiadającym za tak duże zróżnicowanie wyników funduszy, których polityka inwestycyjna w zasadzie powinna wykluczać większe odchylenia, jest skład portfela inwestycyjnego – komentuje Grzegorz Pułkotycki, dyrektor ds. analiz w Domu Maklerskim BZ WBK.

Zarządzający, konkurując o aktywa klientów (tylko w tym roku saldo wpłat i wypłat wyniosło 5 mld zł) i starając się maksymalizować stopy zwrotu, inwestują w papiery wartościowe oferujące wyższe dochodowości, ale jednak za cenę wyższego ryzyka. – Kryzys na rynkach finansowych z lat 2008–2009 w przypadku funduszy pieniężnych miał oblicze materializującego się ryzyka kredytowego niektórych papierów wchodzących w skład kilku instytucji – przypomina Pułkotycki. Objawiło się to przecenami papierów w portfelach. Niekoniecznie jedynie tymi spektakularnymi, jak w DWS TFI (wspomniane obligacje strukturyzowane) czy Skarbiec TFI (przecena obligacji niewypłacalnego Reportera skutkująca stratą Skarbiec-Gotówkowy rzędu 4 proc. z dnia na dzień).

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama