[b]Macie już gotową strategię dla rynku akcji w 2011 r. Co z niej wynika dla polskiej giełdy?[/b]
Prezentujemy optymistyczne podejście. Rynki w Europie Środkowej i Wschodniej czeka jeszcze wzrost, szczególnie w pierwszej połowie 2011 r. W naszej opinii gospodarki rozwijać się mogą szybciej, niż wynika z obecnego konsensusu oczekiwań ekonomistów, jak i uczestników rynku. Wydaje się też, że są szanse na zmniejszenie wahań kursów. Niemniej głównym tematem dla rynków w 2011 r. będzie inflacja.
[b]Dotyczy to także Polski?[/b]
Także. Pamiętajmy jednak, że Polska to gospodarka, która reaguje na zmiany koniunktury z opóźnieniem. Jeżeli zatem wziąć pod uwagę warunki gospodarcze, jej zlewarowanie, ryzyko wyższej inflacji jest mniejsze. Problem, jaki wiąże się z wyższą inflacją, to konieczność zacieśnienia polityki pieniężnej, co wywołuje presję na aprecjację waluty. To z kolei zwiększa atrakcyjność danego rynku dla kapitału spekulacyjnego. Nie sądzę, aby na tym etapie było to dla regionu potrzebne.
[b]Ile kapitału z zagranicy mogło napłynąć na polski rynek?[/b]