Czy to zapowiedź niższych stóp zwrotu funduszy, dla których portfelem wzorcowym jest WIG20, i zmiany strategii inwestycyjnej funduszy akcji? – Rzeczywiście, indeks największych spółek nie daje ostatnio powodów do zadowolenia inwestorom. Stawia to w gorszym położeniu fundusze, dla których benchmarkiem jest WIG20 – ich zarządzający w tej sytuacji nie mają za bardzo pola do zmiany strategii. Pozostałe fundusze akcji mogłyby się rzeczywiście skłaniać ku innym spółkom – uważa Ludmiła Falak-Cyniak ze Skarbiec TFI.

– Dla naszego Axa Akcji Big Players, wbrew temu, co sugeruje nazwa, benchmarkiem jest WIG, mamy więc dużą swobodę realokacji aktywów i gorsze zachowanie spółek wchodzących w skład indeksu WIG20 nie stanowi problemu. Niewątpliwie jednak obciążenia podatkowe niektórych spółek, które obecnie mamy w portfelach, mogą nas skłonić do skierowania się ku innym inwestycjom – przedsiębiorstwom, do których jeszcze nie dobiera się administracja państwowa – mówi Adam Drozdowski z Axa TFI.

Realokacja aktywów nie oznacza jednak zwrócenia się ku mniejszym spółkom – tak naprawdę dla blue chipów nie ma obecnie alternatywy. – Naszym zdaniem w 2012 r., mimo problemów natury „administracyjnej", kursy dużych spółek i tak będą się zachowywały lepiej – prognozuje Falak-Cyniak i podkreśla, że są to najbardziej płynne inwestycje. Ich utrzymanie w portfelach jest dla funduszy ważne – można je szybko spieniężyć, aby obsłużyć inwestorów chcących się wycofać z funduszu.

– Mimo podatków, które niewątpliwie wpłyną na poziom dywidendy wypłaconej przez KGHM, jej ostateczny poziom może się okazać i tak dość wysoki w porównaniu z obecną ceną spółki – uważa Jarosław Niedzielewski z Investors TFI.