Reklama

Prezes KGHM zachowa posadę?

Wiceminister skarbu Zdzisław Gawlik nie widzi podstaw do zmian w zarządzie KGHM. Załoga nie wierzy, że ich nie będzie

Publikacja: 26.01.2012 01:49

Prezes KGHM zachowa posadę?

Foto: Archiwum

Choć szef resortu skarbu Mikołaj Budzanowski nie ukrywa, że przyjrzy się planom zakupu przez KGHM kanadyjskiej Quadry (głosowanie akcjonariuszy tej spółki nad transakcją odbędzie się 20 lutego) za 9,57 mld zł, to jego zastępca Zdzisław Gawlik powiedział w środę, że nie widzi podstaw do zmian w zarządzie Polskiej Miedzi. Herbert Wirth, prezes KGHM, nie komentował wczoraj tych informacji. Ryszard Zbrzyzny, przewodniczący Związku Zawodowego Pracowników Przemysłu Miedziowego KGHM i poseł SLD, nie wierzy w to, że zarząd spółki dotrwa do końca kadencji. Resort skarbu (kontroluje KGHM) uważa bowiem, że to nie najlepszy moment dla miedziowego giganta na duże przejęcia zagraniczne.

Kadencja kończy się po WZA

– W pełni podtrzymuję swoją opinię – mówił „Parkietowi" Zdzisław Gawlik. – Przy tej wiedzy i informacjach, którymi dysponuję, nie ma podstaw do zmian w zarządzie KGHM. Oceniam dobrze jego dotychczasowe działania i nie słyszałem żadnych zarzutów wobec tych osób – dodał.

– W KGHM prawie nikt nie wierzy, że zarząd dotrwa do końca kadencji – powiedział nam z kolei Ryszard Zbrzyzny. – Deklarację wiceministra Gawlika rozumiem, bo przecież w poprzedniej kadencji rządu to on nadzorował KGHM i sprawę Quadry dobrze zna – dodał. Przyznał, że obecnie zmiana prezesa, któremu kadencja kończy się w tym roku po WZA, nie byłaby najlepszym pomysłem. – Ale to decyzje rady nadzorczej, zobaczymy, co zrobi – powiedział Zbrzyzny i dodał, że wcale nie musi dojść do odwołania prezesa. – Można go zawiesić albo może się podać do dymisji „z powodów osobistych", co ćwiczone było w innych spółkach (tak dymisję złożyli szefowie PGNiG i PGE pod koniec 2011 r. – red.) – podkreślił Zbrzyzny.

Jednak zmian można się spodziewać. Od dwóch dni obowiązuje zarządzenie wydane przez ministra Budzanowskiego, dotyczące doboru kadr w 19 kluczowych spółkach z udziałem Skarbu Państwa (w tym KGHM). Członkowie rad nadzorczych tych firm będą wybierani z udziałem firm headhunterskich. Kandydatów oceni komisja resortu skarbu. A o nominacji zdecyduje sam minister.

Deloitte: podatek to zły pomysł

Punktem zapalnym na linii KGHM – rząd jest również sprawa podatku od kopalin. W pierwszej kolejności ma objąć miedź i srebro, czyli produkty giełdowego giganta.

Reklama
Reklama

Zdaniem ekspertów Deloitte konsultacje nad ustawą o podatku od kopalin trwały za krótko. – W trzy miesiące nie można przygotować dobrej ustawy – uważa Tomasz Konik, partner Deloitte. I dodaje, że teraz tzw. efektywna stawka opodatkowania (ESO) dla KGHM wynosi 49,6 proc., i to bez podatku od kopalin (dla porównania np. dla producentów w Chile to 36,6 proc.). – Aby biznes był opłacalny, ESO, czyli udział płatności publicznoprawnych wobec zysku brutto powinien wynosić 40–50 proc. – uważa Konik. Dlatego rząd musi brać pod uwagę potrzeby firmy. – Można sobie wyobrazić, że KGHM po przejęciu Quadry staje przed wyborem eksploatacji złóż w Kanadzie, korzystniej opodatkowanych, i w Polsce. Gdy wybierze Kanadę, mogłoby dojść w skrajnej sytuacji do zamknięcia którejś z kopalń pod Lubinem – mówi Konik.

[email protected]

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama