– Cieszymy się, że zainteresowanie polskich firm naszym „narzędziem" pomiaru i weryfikacji poziomu odpowiedzialnego zarządzania jest tak duże i że poprzez nasz indeks spółki mają szansę na lepszą ekspozycję na inwestorów – mówi Ludwik Sobolewski, prezes warszawskiej giełdy. – Zrównoważony rozwój oparty na takich obszarach, jak ład korporacyjny czy relacje spółek z grupami ich interesariuszy zyskuje na znaczeniu zwłaszcza w dzisiejszych czasach, kiedy mamy do czynienia z poważnym kryzysem zaufania na globalnym rynku – dodaje Sobolewski. Przedstawiciele GPW liczą także, że okres dekoniunktury spowoduje wzrost zainteresowania spółkami odpowiedzialnym społecznie.

W skład indeksu Respect wchodzą firmy działające zgodnie z najlepszymi standardami zarządzania w zakresie ładu korporacyjnego, ładu informacyjnego i relacji z inwestorami, a także z uwzględnieniem czynników ekologicznych, społecznych i pracowniczych. Aby spółka została zakwalifikowana do indeksu, musi przejść trzy etapy weryfikacji dokonywanej przez warszawską giełdę i Stowarzyszenie Emitentów Giełdowych, a także audyt prowadzony przez firmę Deloitte. Dodatkowym warunkiem jest, by spółka wchodziła w skład jednego z indeksów: WIG20, mWIG40 lub sWIG80.

Udziały spółek w indeksie Respect są określane na takich samych zasadach, jak w przypadku innych warszawskich indeksów. Pod uwagę brane są akcje w wolnym obrocie, przy czym udziały największych spółek są ograniczane do 25 proc., gdy liczba uczestników jest mniejsza niż 20 spółek lub do 10 proc. w pozostałych przypadkach.

- PRT