Reklama

Jest miejsce dla mniejszych biur detalicznych

AmerBrokers Należący do DZ?Banku dom maklerski zamknął już stratne pozycje na rynku opcji i z umiarkowanym optymizmem patrzy na ten rok

Publikacja: 06.02.2012 00:23

Artur Kozioł, prezes Domu Maklerskiego?AmerBrokers od października 2011 r. Fot.R. Gardziński

Artur Kozioł, prezes Domu Maklerskiego?AmerBrokers od października 2011 r. Fot.R. Gardziński

Foto: Archiwum

Nowe władze Domu Maklerskiego AmerBrokers oceniają, że rok 2012 może być trudny dla branży maklerskiej. Ich zdaniem na rynku jest jednak miejsce dla mniejszych biur sprofilowanych na aktywnych inwestorów indywidualnych.

AmerBrokers zamknął 2011?r. kilkumilionową stratą. To wynik problemów z opcjami wystawianymi przez jednego z klientów. Po nagłych spadkach poziomu WIG20 w sierpniu, okazało się, że pozycje te są bardzo kosztowne, a broker musiał się ratować dokapitalizowaniem rzędu 8 mln zł od swojego właściciela – DZ Banku. Jak zapewniają władze biura, stratne pozycje mimo niskiej płynności zostały zamknięte, a biuro zmieniło sposób zarządzania ryzykiem.

Jesienią doszło do zmian w zarządzie biura. Z AmerBrokers pożegnał się jego wieloletni szef Jacek Jaszczołt. Jego miejsce w październiku zajął Artur Kozioł, znany z zaangażowania w proces uzdrawiania Domu Maklerskiego Banku Śląskiego po tym, jak nadzór odebrał mu licencję na rynek wtórny w związku z nieprawidłowościami z potwierdzeniem świadectw depozytowych przy prywatyzacji banku w 1994 r.

– Problemy z opcjami pokazały słabe strony biura. Ale przeprowadziliśmy szereg działań mających na celu uzdrowienie spółki. Mamy wsparcie z banku. Dzięki relatywnie niskim kosztom stałym możemy być konkurencyjni cenowo na rynku, szczególnie dla aktywnych inwestorów – wyjaśnia Kozioł. Stawki brokera za obrót akcjami to 0,35 proc., minimum 2 zł (jedna z najniższych na rynku). Dla większych zleceń opłata spada do 0,25 proc., a dla day-traderów wynosi 0,2 proc.

Władze AmerBrokers nie obawiają się wdrożenia przez giełdę nowego systemu transakcyjnego, który zastąpić ma Warset już w listopadzie.

Reklama
Reklama

– Mniejszym biurom, takim jak nasze, łatwiej się dostosować do tego typu zmian. W ostatnim czasie przeprowadziliśmy szereg zmian dostosowawczych – wyjaśnia Kozioł. AmerBrokers korzysta z autorskiego systemu AmerNet, wzbogaconego graficznym interfejsem IntraTerm.

Według władz biura rynek akcji wciąż jest perspektywiczny. – W sytuacji, kiedy gigantyczna podaż pieniądza może spowodować wyższą inflację na całym świecie, to właśnie walory spółek pozwalają najlepiej ochronić kapitał, jeżeli tylko weźmiemy pod uwagę dłuższy horyzont czasu – mówi prezes AmerBrokers. Zapewnia, że biuro ma nowe pomysły na biznes, ale prezentować będzie?konserwatywne podejście. – Naszym celem nie jest sprzedaż produktów finansowych na siłę, ale dobra jakość usług świadczonych inwestorom – mówi Kozioł.

Na koniec 2011 r. biuro prowadziło 3,1 tys. rachunków. W ubiegłym roku AmerBrokers pośredniczył w transakcjach sesyjnych akcjami opiewającymi na 1,35 mld zł (0,27 proc. udziału w rynku).

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama