Po bankructwie Daewoo, następnym mocnym kandydatem do upadłości wydaje się być Hyundai. Jego główny udziałowiec, Pan Chung Mong-hun, zmuszony był zgodzić się na dopuszczenie inwestora strategicznego, jeżeli ostatni z jego planów ratunkowych firmy zawiedzie. Zgodnie z obietnica, do końca roku przedsiębiorstwo musi spłacić $2.3 miliarda długu. Jak na razie zarząd twierdzi, że ze sprzedaży środków trwałych uzyskał już połowę tej sumy.
Marcin Gondek
PARKIET - Sydney