Słoweńców niepokoją niskie obroty papierami Novej KBM wynoszące łącznie od majowego debiutu zaledwie 9,4 mln zł. Kurs akcji spółki spadł w Warszawie przez ten czas o 33 proc.
– Rezultaty rozmów są dobre. Wierzymy, że z pomocą MSP?oraz dużych instytucji działających w Polsce da się podjąć działania zmierzające do zwiększenia płynności – mówi „Parkietowi" Kovacic. Jakie będą to działania? Prezes Novej KBM wskazuje, że jego bank skupi się w dużej mierze na „edukowaniu" inwestorów.
– Nova KBM nie jest szerzej znana w Polsce, choć inwestorzy instytucjonalni kupowali nasze akcje wiedząc, że są one atrakcyjne. Będziemy więc wspólnie z polskimi instytucjami edukować polskich inwestorów na ten temat. Postaramy się też, żeby więcej analityków wystawiało rekomendacje dla naszych akcji w Polsce – dodaje Kovacic.
Słoweński bank nie zamierza na razie emitować nowych akcji w celu poprawienia płynności na warszawskiej giełdzie.
– Obecnie o tym nie myślimy. Nie widzimy takiej potrzeby, jesteśmy notowani również w Lublanie, a nowa emisja doprowadziłaby do zbyt dużych komplikacji – wskazuje Kovacic.
Agencja ratingowa Moody's obniżyła w czerwcu rating Novej KBM o dwa stopnie do Baa3, czyli najniższego stopnia inwestycyjnego, co zaszkodziło zainteresowaniu akcjami banku.
– Cięcie ratingu było bardzo radykalne, ale Moody's uzasadnił je nie naszą kondycją finansową, która jest dobra, ale ogólną sytuacją sektora bankowego w Europie oraz pogarszającymi?się warunkami ekonomicznymi w strefie euro – uspokaja Kovacic.