Rok na Catalyst kończy się nieprzyjemnymi wydarzeniami, które podkopują zaufanie do rynku, przede wszystkim w oczach detalicznych inwestorów, ale także fundusze inwestycyjne otrzymały bolesną lekcję. Kiedy przed miesiącem zapowiadałem listopad jako najczarniejszy miesiąc w historii rynku obligacji w Polsce, nie sądziłem, że odcień czerni okaże się aż tak głęboki. Poza planowanymi defaultami – tj. brakiem terminowego wykupu obligacji, głównie z powodu ogłoszonej wcześniej upadłości – doszły bowiem wnioski o ogłoszenie upadłości Kerdosu oraz Banku Spółdzielczego Rolnictwa i Rzemiosła w Wołominie.