Według Johna J. Hardy’ego, głównego stratega makroekonomicznego w Saxo przez I kwartał 2025 roku rynki globalne będą działać reaktywnie, zanim nie będą znane skutki decyzji nowej administracji. Prezydent-elekt Donald J. Trump rozpocznie swoją kadencję po inauguracji 20 stycznia. Zapowiedział, już od pierwszego dnia urzędowania, serię nowych inicjatyw i deklaracji politycznych.
W opinii Hardy’ego wiele kluczowych inicjatyw w scenariuszu Trump 2.0, od kwestii podatkowych i deregulacji po politykę fiskalną, prawdopodobnie nie wykrystalizuje się w pełni do roku fiskalnego 2026.
Plan „3-3-3”
Donald Trump obiecywał reindustrializację Ameryki i przywrócenie miejsc pracy oraz poprawę bezpieczeństwa narodowego.
Celem nowej administracji ma stać się zmniejszenie ogromnych deficytów handlowych i budżetowych USA oraz opanowanie zadłużenia, przy utrzymaniu niskiej inflacji – bez wywoływania negatywnych skutków na rynku.
Według Hardy'ego cele te są wewnętrznie sprzeczne, chyba że uda się osiągnąć niezwykły wzrost produktywności i realnego wzrostu gospodarczego. Trump liczy na to, że większość punktów z jego programu jest osiągalna i będzie sfinansowana dzięki wpływom z ceł oraz wzrostu gospodarczego.
Scott Bessent, nominat na nowego sekretarza skarbu opracował plan „3-3-3”, który ma na celu realizację polityki Trumpa, włączając ograniczenie deficytu budżetowego do 3% PKB (z ponad dwukrotnie wyższego poziomu w ostatnich latach), wzrost realnego PKB o 3% osiągnięty poprzez deregulację i cięcia podatków, oraz niską inflację dzięki dodatkowej produkcji ropy i gazu w USA na poziomie 3 milionów baryłek dziennie.
Zdaniem głównego stratega makroekonomicznego Saxo Banku bardziej prawdopodobny rozwój wydarzeń zakłada, że wzrost będzie o połowę (lub nawet więcej) niższy od zakładanego – każde zacieśnienie fiskalne z definicji obniża całkowity wzrost PKB. - To właśnie deficyty powstałe za rządów Bidena były głównym czynnikiem napędzającym w ciągu ostatnich dwóch lat znaczny wzrost gospodarczy USA w porównaniu do reszty świata. Dzięki temu, recesja, której spodziewano się po pandemii, wydawała się nigdy nie nadejść – uważa John Hardy.
- Poza ryzykiem wynikającym z hamowania fiskalnego, którego skala będzie zależna od zdolności projektu Muska i Ramaswamy „DOGE” do wywarcia realnego wpływu, innymi czynnikami spowalniającymi wzrost w 2025 roku mogą być zakłócenia wynikające z niepewności celnej. Ostateczna niewiadoma to skala boomu inwestycyjnego w dziedzinie sztucznej inteligencji. Prognozy wzrostu PKB USA na 2025 rok na poziomie +2,1% wydają się optymistyczne, biorąc pod uwagę wszystkie te ryzyka – dodaje Hardy.
Czytaj więcej
Saxo Bank przedstawił swoje coroczne Szokujące Prognozy, czyli serię projekcji, które wydają się mało prawdopodobne, ale których spełnienie może wy...
Rentowności obligacji skarbowych USA
W wydanej opinii Hardy zwraca uwagę , że rentowności obligacji skarbowych USA wzrosły na całej krzywej dochodowości przed inauguracją Trumpa, ponieważ rynek ogólnie ocenia, że polityka nowego prezydenta przyniesie kombinację utrzymującej się inflacji, wciąż bardzo wysokich deficytów budżetowych i solidnego wzrostu gospodarczego. - Pozostaje pytanie, czy rynek obligacji skarbowych USA poradzi sobie bez interwencji, biorąc pod uwagę lawinowy wzrost emisji planowany na nadchodzący rok oraz gwałtowny wzrost kosztów obsługi długu publicznego – z których znacząca część trafia do zagranicznych inwestorów, którzy nie płacą nawet podatków od dochodów z amerykańskiego długu publicznego - pyta.
Według prognoz w 2025 roku koszt obsługi długu skarbowego wyniesie 1 bilion USD netto, w porównaniu z mniej niż 900 miliardami USD w 2024 roku i 650 miliardami USD w 2023 roku.
Hardy zauważa, że jedynym scenariuszem, który mógłby naturalnie ograniczyć długoterminowe rentowności obligacji skarbowych, byłaby poważna recesja połączona z masywnymi cięciami fiskalnymi w ramach projektu DOGE i ucieczką kapitału z ryzykownych aktywów. Nawet jeśli by się to wydarzyło, recesja ostatecznie pogorszyłaby trajektorię deficytu i zadłużenia. Nieuchronnie wywołałoby to kolejną kombinację nowego luzowania ilościowego Fed (QE) oraz politycznie wymuszonego impulsu fiskalnego, które nastąpiłyby w szybkim tempie. Bez względu na scenariusz, w średnim i dłuższym okresie konieczne będzie, aby nominalny wzrost PKB USA przewyższał średnią stopę procentową, po której Departament Skarbu emituje dług.