Jerome Powell, szef Fedu, najpierw spełnił oczekiwania inwestorów. Dostali to na co długo mieli nadzieję, czyli mocne ciecie stóp procentowych zwiastujące kres epoki restrykcyjnej polityki pieniężnej.
A jak zareagowali? Akcje, zwłaszcza spółek wrażliwych na koniunkturę w gospodarce, początkowo drożały, podobnie jak obligacje.
Perspektywy luźniejszej polityki pieniężnej w największej gospodarce świata pozytywnie zostały też przyjęte przez branżę walut cyfrowych.
Stadna reakcja po decyzji Fedu
Jednak początkowe zyski szybko wyparowały, gdyż górę wzięło bardziej trzeźwe spojrzenie na realia rynkowe i gospodarcze.
Ceny akcji są blisko rekordowych poziomów a gospodarka traci moc. Wczoraj ostatecznie potaniały wszystkie kluczowe aktywa jak akcje, obligacje skarbowe, papiery dłużne firm, czy surowce.
Wprawdzie skala spadków nie była duża, ale takiego stadnego cofnięcia po decyzji Fedu nie było od czerwca 2021 roku.
Traderów zbiły z tropu komentarze Jerome Powella, który ostrzegł, a neutralny poziom stóp procentowych jest obecnie prawdopodobnie wyższy niż przed pandemią.
- Ważny jest ruch o 50 punktów bazowych i oczekiwania co zostało uwzględnione w cenach - powiedział w telewizji Bloomnberga Jeffrey Rosenberg, zarządzający portfelem w funduszu BlackRock.
Jest pewne rozczarowanie na rynku. Tuż po decyzji Fedu indeks S&P500 wzniósł się na rekordowy poziom a później cofnął się. Rentowności dwuletnich obligacji skarbowych, bardzo wrażliwych na zmiany polityki Fedu, najpierw spadły do 3,54 proc. a później poszły w górę. Podobnie było z rentownościami obligacji dziesięcioletnich.
Traderzy zagrali pod serię cięć stóp
Rynek obligacji spodziewał się serii cięć stóp procentowych i to już zostało uwzględnione. Rentowność dwuletnich skarbówek od kwietnia spadła z ponad 5 proc.
Powellowi było trudno przebić gołębie oczekiwania na rynku obligacji zważywszy jego ruchy w okresie minionych sześciu tygodni, wskazuje Michael de Pass, ekspert Citadel Securities.
Wprawdzie wydaje się, że gospodarka nie potrzebuje wsparcia, ale są oznaki słabnięcia trendu, co jest widoczne na rynku pracy i w przemyśle.