Pierwszy raz od dwóch lat poniżej pułapu 100 USD/t spadły w maju będące punktem odniesienia dla całej Europy ceny węgla w holenderskich portach. Przyczyna to spadek popytu na elektryczność oraz głęboka przecena gazu ziemnego, które ograniczają popyt na surowiec w sektorze energetycznym.
W obawie przed niedoborami gazu po przykręceniu kurków przez Rosję producenci energii zwiększali moce w energetyce węglowej. W czasie zakończonego sezonu grzewczego Niemcy spalały go najwięcej od co najmniej sześciu lat. Teraz jednak zaczęli znów zdecydowanie preferować błękitne paliwo, które w porównaniu ze szczytami z sierpnia potaniało już o 93 proc., a dodatkowo jest czystsze w spalaniu niż węgiel.