Reklama
Rozwiń
Reklama

Grupa Wagnera, czyli jak wygląda prywatyzacja wojny w stylu rosyjskim

Najemnicy z prywatnej firmy wojskowej powiązanej z oligarchą Prigożynem zapełniali luki na froncie ukraińskim. Ich model działania może wkrótce zostać powielony przez innych rosyjskich potentatów. Kreml może ich zachęcić do tworzenia prywatnych wojsk.
Najemnicy z Grupy Wagnera prowadzili działania na czterech kontynentach. Spełniali tam zadania, do k

Najemnicy z Grupy Wagnera prowadzili działania na czterech kontynentach. Spełniali tam zadania, do których oficjalnie nie chciało się przyznawać państwo rosyjskie. Fot. mat. prasowe

Foto: materiały prasowe

Christo Grozev, analityk związany z niezależną grupą śledczą Bellingcat, podzielił się na Twitterze fragmentem rozmowy ze swoim informatorem z Grupy Wagnera, rosyjskiej prywatnej firmy zatrudniającej wojskowych najemników. „Cześć, do końca tygodnia Ukrainy nie będzie” – napisał mu jego informator 24 lutego 2022 r. Grozev skontaktował się niedawno z tym samym informatorem. „Twierdzi on, że to wszystko zostało spowodowane przez korupcję i niekompetencję w armii (»najemnicy są oszukiwani na pensjach«). Jest jednak dużym optymistą. Twierdzi, że każda rządowa korporacja i oligarcha mają nakazane, by stworzyć własne prywatne firmy wojskowe »na nowy etap w październiku«” – napisał analityk Bellingcat. Jeżeli jego źródło mówi prawdę, to Rosję czeka bezprecedensowa prywatyzacja wojny. Każdy oligarcha zdobędzie możliwość posiadania prywatnego wojska – tak jak magnaci w sarmackiej I RP. W tym układzie na pierwsze miejsce ma szansę się wybić Jewgienij Prigożyn, oligarcha zwany „kucharzem Putina”, z którym blisko związana jest Grupa Wagnera.

Pozostało jeszcze 89% artykułu

Wiosenna promocja -50% na Parkiet.com z NYT!

Wiosenna promocja dotyczy rocznej subskrypcji Parkiet.com w pakiecie z The New York Times.

Kliknij i poznaj warunki

Reklama
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama