Tylko 29zł miesięcznie!
Zyskaj pełen dostęp do aktualnych i sprawdzonych informacji, wnikliwych analiz, komentarzy ekspertów, prognoz i zestawień publikowanych wyłącznie na PARKIET.COM w formie tekstów oraz treści audio i wideo.
Niedostępny kanion rzeki Tërkuzë.
Drogi w Albanii są kiepskie. Dziurawe autostrady przypominają „gierkówkę” w latach 90. i jest ich około 192 km. Pasy jezdni często rozdzielone są betonowymi zaporami, przez które piesi zwykle usiłują przejść górą. Nikt nie pomyślał, żeby zbudować dla nich kładki. Drogi ekspresowe, jest ich 715 km, nie spełniają europejskiego standardu jezdni, a o tych „trzeciej kolejności odśnieżania” lepiej nie wspominać. Do miast można dojechać bez problemu, gorzej jest z wyprawą na przykład w góry. Nad jezioro Bovilla – zapory na rzece Tërkuzë – które jest rezerwuarem wody dla Tirany, dojechaliśmy dość zadbaną żwirową drogą. Udało nam się nawet dotrzeć do restauracji znajdującej się w pobliżu. Gdy zapytałem kelnera, czy możemy pojechać tą drogą dalej, odpowiedział: „Tak, ale na osiołku”. Droga była oznaczona na mapie grubą żółtą linią jako lokalna.
Zyskaj pełen dostęp do aktualnych i sprawdzonych informacji, wnikliwych analiz, komentarzy ekspertów, prognoz i zestawień publikowanych wyłącznie na PARKIET.COM w formie tekstów oraz treści audio i wideo.