Koniunktura na rynku IPO w zeszłym roku była rekordowo dobra. Teraz jednak wartość pierwszych ofert publicznych tąpnęła.
Według danych zebranych przez Bloomberga firmy pozyskały w tym roku łącznie 4,9 mld USD poprzez pierwsze oferty publiczne w USA. To mniej niż 6 proc. kwoty, jaką zebrały w analogicznym okresie rok wcześniej. Dla porównania, średnia z ostatnich pięciu lat wynosi dla I półrocza 47 mld USD.
Spadki na rynku IPO są jeszcze bardziej widoczne w USA, gdzie sięgają około 95 proc., a w przypadku reszty świata 41 proc.
Specjaliści twierdzą, że susza na rynku IPO raczej nie minie tego lata i może nawet przeciągnąć się do końca roku, jeśli perspektywy gospodarcze się nie poprawią.
– Wszystkie wskaźniki, na których inwestorzy są bardzo skoncentrowani, będą wymagały poprawy, zanim będziemy mogli spodziewać się zwiększenia aktywności na rynkach kapitałowych – powiedział Alaoui Zenere, kierownik działu ds. rynków kapitałowych w JPMorgan Chase.
Z danych zebranych przez Bloomberga wynika, że firmy, które weszły na giełdę w USA w zeszłym roku, nie licząc spółek specjalnego przeznaczenia (SPAC), staniały średnio o 44 proc. od momentu wejścia na giełdę. Tylko jedna dziesiąta z nich jest obecnie notowana wyżej niż cena z IPO.