Reklama

Chińczycy kupują domy w Londynie

W miarę, jak w Kraju Środka ceny nieruchomości zwyżkują, Chińczycy zwracają swoją uwagę na domy za granicą

Aktualizacja: 27.02.2017 02:11 Publikacja: 24.02.2011 13:20

Chińczycy kupują domy w Londynie

Foto: Bloomberg

„Chińczycy nadchodzą, Chińczycy nadchodzą!” Agencje nieruchomości i deweloperzy, szczególnie w Wielkiej Brytanii, radośnie wykrzykują tę wiadomość o nadciągających Chińczykach, licząc, że dzięki temu zastój na rynku nieruchomości minie.

Według danych brytyjskiej firmy doradczej Knight Frank w zeszłym roku aż 49,6 proc. nabytych nieruchomości w Londynie kupili mieszkańcy Azji. Wydali oni 761 mln funtów na zakup nieruchomości w stolicy Wielkiej Brytanii. Przeważali inwestorzy z Hongkongu, Singapuru i Malezji. Szacuje się, że w ubiegłym roku Chińczycy stanowili 5-10 proc. cudzoziemców kupujących nieruchomości w Londynie.

Brytyjczycy kupując drogie domy w Londynie, wybierają tradycyjnie najbardziej prestiżowe dzielnice – twierdzi Jennet Siebrits z firmy konsultingowej CB Richard Ellis. Chińczycy chętnie natomiast inwestują w nieruchomości również w pozostałych strefach.

Dla milionów mieszkańców Kraju Środka inwestowanie w nieruchomości jest podstawowym sposobem gromadzenia dóbr i walki z inflacją, która w styczniu wyniosła 4,9 proc. Większość tych pieniędzy trafiła na lokaty bankowe i chiński rynek nieruchomości. Teraz kupujący mogą zainteresować się innymi rynkami. Chiński rząd zamierza bowiem spowolnić rodzimy rynek nieruchomości. Szanghaj i Chongqing to pierwsze w Chinach miasta, które wprowadziły podatek od nieruchomości.

Poza finansowym aspektem inwestycji w nieruchomości za granicą, również możliwość edukacji jest ważnym czynnikiem przyciągającym zagranicznych inwestorów. Chińczycy, Hindusi i Pakistańczycy stanowią najszybciej rosnącą grupę azjatyckich studentów na brytyjskich uniwersytetach. Nieruchomość w Wielkiej Brytanii to inwestycja w wykształcenie dzieci, ale również miejsce na spędzenie emerytury.

Reklama
Reklama

Podobnie jak w Londynie wygląda to w innych miastach takich jak Vancouver, Sydney czy Melbourne, do których Chińczycy chętnie emigrują już od ponad 15-20 lat.

Ocenia się, że Chińczycy stanowią 20 proc. kupujących w Singapurze.

Gospodarka światowa
Po dobrym roku dobry styczeń eToro
Gospodarka światowa
Stopniowo rośnie skala zagrożenia importem z Chin dla przemysłu. Oto zagrożone branże
Gospodarka światowa
Niedobór RAM może uderzyć w zyski gigantów
Gospodarka światowa
Gospodarka japońska uniknęła recesji
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Gospodarka światowa
Gospodarka Japonii uniknęła recesji
Gospodarka światowa
Kreml wciąż ma środki do trwonienia na wojnie
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama