Europejscy ministrowie finansów po raz pierwszy przyznali, że może dojść do uporządkowanej restrukturyzacji greckiego zadłużenia. – Europa może rozważyć reprofilowanie terminów zapadalności greckiego długu i mogłoby to być częścią pakietu przewidującego przyspieszoną sprzedaż greckich państwowych aktywów oraz głębsze cięcia wydatków. Jeśli wszystkie te warunki zostaną spełnione, możemy mówić o reprofilowaniu – zapowiada Jean-Claude Juncker, premier i zarazem minister finansów Luksemburga.
[srodtytul]Wątpliwości Berlina[/srodtytul]
Propozycja Junckera ma na razie jedynie nieformalny charakter. Na zakończonym wczoraj brukselskim spotkaniu unijnych ministrów finansów nie podjęto żadnych decyzji w tej sprawie. Co więcej, wielu europejskich decydentów wciąż odrzuca możliwość przeprowadzenia nawet łagodnej restrukturyzacji.
– Restrukturyzacja, reprofilowanie są poza dyskusją. Nie chcemy tego robić – twierdzi Christine Lagarde, francuska minister finansów.
Niektórzy unijni politycy wskazują, że nawet uporządkowana restrukturyzacja greckiego długu wywołałaby falę niepokoju na rynkach i sprawiła, że inwestorzy z jeszcze większą nieufnością zaczęliby traktować kraje strefy euro, które podobnie jak Grecja dostały pomoc finansową.
– Restrukturyzacja przed 2013 r., gdy kończy się program pomocowy dla Grecji, byłaby niszcząca dla strefy euro jako całości. Gdybyśmy nagle zmienili warunki programu w trakcie jego trwania, skutkiem byłby ogromny wzrost niewiary w naszą wiarygodność – wskazuje Angela Merkel, kanclerz Niemiec.
Słowa Junckera o możliwym reprofilowaniu terminów zapadalności mogą być jednak przełomem. Wcześniej europejscy decydenci jak ognia unikali takich sugestii. – Europejscy politycy dyskutują ze sobą o wielu rzeczach, w tym o restrukturyzacji, ale publicznie nie chcą przyznawać, że o tym mówią – twierdzi Jan Kees de Jager, holenderski minister finansów.
– Restrukturyzacja zadłużenia na dużą skalę wciąż pozostaje tabu – podkreśla Juncker.
[srodtytul]Tajemnica poliszynela[/srodtytul]
Wielu analityków wskazuje jednak, że restrukturyzacja jest nie do uniknięcia w przypadku Grecji. – Uważamy, że Grecja jest niewypłacalna i w pewnym momencie nie będzie można już spychać tego problemu na bok. W końcu posiadacze greckiego długu będą musieli ponieść część kosztów wsparcia dla Grecji – uważa rynkowy guru Bill Gross, szef funduszu PIMCO.
Część ekspertów wskazuje, że restrukturyzacja nie jest najgorszym scenariuszem. – Przedłużenie terminów płatności greckiego długu nie jest specjalnie atrakcyjne dla inwestorów, ale prawdopodobnie lepsze niż inne alternatywy. Oczywiście powinno być powiązane z dodatkowym wsparciem finansowym, które pewnie Grecja dostanie – twierdzi Nick Beecroft, analityk z Saxo Banku.
Analitycy banku SEB spodziewają się, że do restrukturyzacji greckiego długu może dojść już w 2012 r. Następnym krajem, który ją przeprowadzi, będzie Irlandia. W ramach tej restrukturyzacji posiadacze greckiego państwowego długu dostaną prawdopodobnie jedynie 50 proc. zainwestowanych w niego pieniędzy.
Tymczasem unijni ministrowie finansów zatwierdzili pakiet pomocowy dla Portugalii warty 78 mld euro.
[ramka]
[b]Zakaz nagiej krótkiej sprzedaży[/b]
Unijni ministrowie finansów osiągnęli wstępne porozumienie w sprawie wprowadzenia regulacji zakazujących tzw. nagiej krótkiej sprzedaży rządowych obligacji oraz akcji. Teraz rządy będą uzgadniały z Unią Europejską ostateczną wersję tych regulacji. Zgodnie z wypracowanym kompromisem każdy, kto będzie chciał dokonać krótkiej sprzedaży, musi wcześniej pożyczyć instrumenty będące przedmiotem transakcji, zawrzeć umowę przewidującą taką pożyczkę lub dokonać innych starań, by w określonym czasie pożyczyć dany instrument. Krótka sprzedaż to strategia przewidująca sprzedaż pożyczonych instrumentów finansowych w celu ich późniejszego odkupienia po niższej cenie. Inwestor gra wówczas na zniżkę kursu danego instrumentu. Naga krótka sprzedaż występuje, jeśli inwestor sprzedaje instrumenty, którymi nie dysponuje.[/ramka]
[mail=hubert.koziel@parkiet.com]hubert.koziel@parkiet.com[/mail]