Reklama

PKB w Stanach wzrósł o 1,7 proc., ale rynków to nie ożywiło

Inwestorzy czekali wczoraj na dane makro i na komunikat Fedu. Amerykańska gospodarka przyspieszyła, ale w strefie euro sytuacja wciąż niepewna.

Aktualizacja: 08.02.2017 13:29 Publikacja: 01.08.2013 06:00

PKB w Stanach wzrósł o 1,7 proc., ale rynków to nie ożywiło

Foto: GG Parkiet

Giełdowe sesje nie przysporzyły wczoraj emocji, a w każdym razie nie znalazło to odzwierciedlenia w głównych indeksach. Po obu stronach Atlantyku oscylowały one wokół zera, bo po zapoznaniu się z danymi makroekonomicznymi inwestorzy wciąż czekali na wieczorny – w Europie – komunikat Fedu.

Ameryka trochę przyspieszyła

Departament Handlu podał pierwsze szacunkowe dane dotyczące stanu amerykańskiej gospodarki w drugim kwartale. Okazały się lepsze od prognozowanych, bo produkt krajowy brutto wzrósł tam o 1,7 proc. w ujęciu zannualizowanym w stosunku do I kwartału, kiedy ostatecznie zwyżkował jedynie o 1,1 proc., co skłoniło ekonomistów do ostrożnych przewidywań i w rezultacie oczekiwali oni wzrostu PKB ledwie o 1 proc. O lepszym wyniku zdecydował wzrost wydatków konsumpcyjnych o 1,8 proc. i większe zapasy. W porównaniu z II kw. ub.r. amerykańska gospodarka zwiększyła się o 1,4 proc.

ADP Research Institute oszacował, że w lipcu przybyło w Stanach 200 tys. miejsc pracy. To też wynik lepszy od oczekiwanego, ale w tym przypadku lepiej poczekać do piątku na oficjalne dane Departamentu Pracy.

Reakcja inwestorów na dane z USA jest dość ambiwalentna, bo wyraźna poprawa koniunktury gospodarczej będzie oznaczała koniec jej stymulowania przez Fed, a ostatni wzrost  giełdy zawdzięczają właśnie miliardom pompowanym przez Fed, Bank Anglii i EBC oraz rekordowo niskim stopom.

Strefa euro wychodzi z recesji?

Informacje publikowane  przez Eurostat nie są w tej kwestii jednoznaczne. Nie pozostawiają wątpliwości jedynie co do tego, że z dużych gospodarek najlepiej radzą sobie Niemcy.

Reklama
Reklama

Liczba bezrobotnych zmniejszyła się w lipcu za Odrą o 7 tys., a stopa bezrobocia pozostała na poziomie 6,8 proc., najniższym od prawie 20 lat. W strefie euro wskaźnik ten też się nie zmienił, ale wynosi aż 12,1 proc. Ale sprzedaż detaliczna w Niemczech spadła w czerwcu o 1,5 proc. w stosunku do maja i była o 2,8 proc. mniejsza niż przed rokiem.

Indeks Ifo mierzący nastroje w biznesie w lipcu wzrósł jednak po raz trzeci z rzędu, a w  GfK przewiduje, że wskaźnik zaufania konsumentów będzie w sierpniu najwyżej od sześciu lat.

Nie wszyscy podzielają ten optymizm. Eurostrefa znów zwróci na sobie uwagę rynków, ze względu na słabe wyniki największych gospodarek i możliwy wzrost politycznego ryzyka w zadłużonych państwach śródziemnomorskich – przewiduje bank Morgan Stanley, spodziewając się oddolnej presji na euro. Na koniec 2013 r. USD umocni się do euro do 1,26 – przewiduje Morgan Stanley.

[email protected]

Gospodarka światowa
Akcje Amazonu znalazły się pod presją
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Gospodarka światowa
Po dobrym roku dobry styczeń eToro
Gospodarka światowa
Stopniowo rośnie skala zagrożenia importem z Chin dla przemysłu. Oto zagrożone branże
Gospodarka światowa
Niedobór RAM może uderzyć w zyski gigantów
Gospodarka światowa
Gospodarka japońska uniknęła recesji
Gospodarka światowa
Gospodarka Japonii uniknęła recesji
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama