Reklama

Grecja: Wstrząs po otwarciu giełdy w Atenach

Ateńska giełda została w poniedziałek otwarta po blisko pięciu tygodniach. Jej główny indeks tracił na początku sesji 23 proc.

Aktualizacja: 06.02.2017 21:01 Publikacja: 04.08.2015 06:00

Grecja: Wstrząs po otwarciu giełdy w Atenach

Foto: Bloomberg

Akcje niektórych dużych greckich banków w kilka minut straciły blisko 30 proc. na wartości. Co prawda po południu indeks ASE lekko odrabiał straty, ale i tak spadł do najniższego poziomu od 2012 r.

Takiego zachowania rynku powszechnie się spodziewano. – Prawdopodobieństwo tego, że podczas poniedziałkowej sesji akcje nawet jednej spółki będą rosły, jest zerowe – prognozował Takis Zamanis, trader z Beta Securities.

– To bardzo ważne, że otwieramy rynek, oczywiście spodziewamy się presji na greckie akcje, ale będziemy tam, by monitorować sytuację. Będziemy się przyglądać, kiedy rynek się ustabilizuje, przy jakich cenach oraz jakie będzie jego postrzeganie przez krajowych i zagranicznych inwestorów – mówił przed otwarciem rynku Kostas Botopoulos, przewodniczący Helleńskiej Komisji Rynków Kapitałowych, czyli instytucji regulującej rynek.

Handel na ateńskiej giełdzie odbywa się z wieloma obostrzeniami. Każde zlecenia kupna lub sprzedaży odbiegające o co najmniej 7 proc. od ostatniej rynkowej ceny powoduje automatyczne, tymczasowe wstrzymanie obrotów akcjami danej spółki. Dzienny limit spadków wyznaczono na 30 proc. Greccy inwestorzy muszą się też mierzyć z restrykcjami związanymi z kontrolą przepływu kapitału. Co oznacza, że np. nie mają możliwości kupowania akcji na kredyt.

Ateńska giełda była zamknięta od 29 czerwca, najdłużej od lat 70 (otworzono ją później niż banki, które były zamknięte do 20 lipca). W czasie jej zamknięcia inwestorzy używali notowanego w USA funduszu Global X FTSE Greece 20 ETF jako „zastępstwa" dla greckich akcji. Od 26 czerwca stracił on 17 proc. W tym czasie WIG20 spadł o ponad 5 proc., a niemiecki DAX spadł o mniej niż 1 proc.

Reklama
Reklama

Czy można się spodziewać w nadchodzących tygodniach odbicia na ateńskiej giełdzie? Wielu analityków jest co do tego sceptycznych, zwłaszcza że problem trzeciego pakietu pomocowego dla Grecji jest wciąż daleki od rozwiązania. Zmienność na rynku może być duża, a niewiele impulsów może skłonić inwestorów do kupowania akcji greckich spółek i banków – poza tym, że są one tanie.

– Nie tylko polityka wewnętrzna w Grecji nadal będzie trudna, ale również Międzynarodowemu Funduszowi Walutowemu i Niemcom ciężko będzie dojść do porozumienia w sprawie greckiego długu. A 20 sierpnia upływa termin dużej spłaty greckich obligacji – przypomina Michael Hewson, główny strateg rynkowy w firmie CMC Markets.

Handel greckimi obligacjami został wznowiony na giełdzie w Luksemburgu już 24 lipca, ale obroty nimi są wciąż małe. W zeszłym tygodniu sięgnęły zaledwie 102 tys. euro, czyli tyle co w ostatnim tygodniu czerwca. Były one niskie jeszcze przed zaostrzeniem kryzysu. Według danych Banku Grecji obroty w handlu greckimi obligacjami sięgnęły w maju 2 mln euro, czyli prawie tyle co w kwietniu.

Gospodarka światowa
Akcje Amazonu znalazły się pod presją
Gospodarka światowa
Po dobrym roku dobry styczeń eToro
Gospodarka światowa
Stopniowo rośnie skala zagrożenia importem z Chin dla przemysłu. Oto zagrożone branże
Gospodarka światowa
Niedobór RAM może uderzyć w zyski gigantów
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Gospodarka światowa
Gospodarka japońska uniknęła recesji
Gospodarka światowa
Gospodarka Japonii uniknęła recesji
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama