Reklama

USA-Chiny. Supermocarstwa skazane na wieczną rywalizację

Rytuał z negocjacjami handlowymi między Waszyngtonem i Pekinem może powtarzać się co roku, jeśli nie co kilka miesięcy.
Amerykański prezydent Donald Trump wielokrotnie podkreślał swoje dobre relacje z chińskim przywódcą

Amerykański prezydent Donald Trump wielokrotnie podkreślał swoje dobre relacje z chińskim przywódcą Xi Jinpingiem. Czy jest to jednak tylko kurtuazja czy też może wysyłanie sygnałów, że konflikt handlowy nie przekroczy pewnej granicy?

Foto: Bloomberg

Zawieszamy wojnę handlową – poinformował 20 maja Steven Mnuchin, amerykański sekretarz skarbu. Chiny i USA zdecydowały się wstrzymać z podwyżkami ceł, które karnie wzajemnie na siebie ponakładały. Z ich porozumienia ujawniono publicznie jednak bardzo niewiele. Szczegóły miały być wypracowane w ramach dalszych negocjacji.

Z przecieków wynikało jednak, że już na początku negocjacji Amerykanie domagali się od Pekinu zmniejszenia deficytu handlowego USA z Chinami o 200 mld USD rocznie do końca 2020 r. Chińska delegacja miała początkowo odrzucić to żądanie, później jednak pojawiły się sygnały, że zgodziła się na zmniejszenie deficytu. Nie wiadomo jednak, o ile. W 2017 r. wynosił aż 375 mld USD. Prezydent USA Donald Trump w trakcie kampanii wyborczej wielokrotnie zapowiadał, że będzie ostro z Chińczykami negocjował i znacząco go zmniejszy. Teraz zaczyna obietnicę realizować. Ale czy jest ona w ogóle możliwa do zrealizowania? Czy da się ściąć deficyt w handlu z Państwem Środka aż o 200 mld USD?

Pozostało jeszcze 88% artykułu

Teraz kwartalna e‑prenumerata z rabatem 34%!

Obserwuj świat finansów i bądź gotowy na codzienne decyzje biznesowe.

Subskrybuj i zyskaj dostęp do aktualnych i sprawdzonych informacji, wnikliwych analiz, komentarzy ekspertów, prognoz i zestawień publikowanych wyłącznie w "Parkiecie".

Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama