Odwołano blisko 1300 lotów, wstrzymano zajęcia w szkołach, a do środy kwarantannę zaostrzono w 27 pekińskich osiedlach. Groźba kolejnej fali zakażeń Covid-19 nie wywołała jednak w środę większego wstrząsu ani na giełdach chińskich, ani na zagranicznych. Indeks Shanghai Composite zakończył środową sesję 0,1 proc. na plusie.
Liczący ponad 20 mln mieszkańców Pekin odpowiadał w zeszłym roku za 3,6 proc. chińskiego PKB. W pierwszym kwartale jego gospodarka skurczyła się o 6,6 proc., gdy PKB całych Chin spadł wówczas o 6,8 proc. Stolica Państwa Środka była wówczas, według oficjalnych danych, miastem w bardzo małym stopniu dotkniętym pandemią koronawirusa. Pojawienie się tam jego nowych ognisk na pewno negatywnie wpłynie na aktywność gospodarczą w chińskiej stolicy. Zwłaszcza że wydatki chińskich konsumentów w ostatnich miesiącach dopiero stopniowo podnosiły się po kryzysie. W maju sprzedaż detaliczna była o 2,8 proc. mniejsza niż rok wcześniej. Przychody w branży restauracyjno-kateringowej były zaś o 18,9 proc. niższe.