To, jak mocno odbije się od koronakryzysowego dna gospodarka USA, zależy w dużym stopniu od konsumentów. Ich wydatki stanowiły przecież przed kryzysem prawie 70 proc. amerykańskiego PKB. Kwarantanna towarzysząca pandemii zadała zaś konsumpcji mocny cios. Nowe ogniska zachorowań na Covid-19 i lokalne zaostrzanie restrykcji epidemicznych zmniejszają nadzieję na ożywienie gospodarcze w kształcie litery V. Wciąż kiepska jest sytuacja na rynku pracy. W tygodniu zakończonym 1 sierpnia nowe wnioski o zasiłki dla bezrobotnych złożyło 1,2 mln Amerykanów, a kilkanaście milionów pobierało je dłużej niż tydzień.