W tygodniu zakończonym 26 lutego wyniosły rozczarowujące 12 mld euro, a tydzień wcześniej 17,2 mld euro. Skup obligacji wyraźnie więc zwolnił w ostatnich tygodniach, choć jednocześnie na rynku szybko rosły rentowności długu państw Eurolandu. Wyhamowanie zakupów wyraźnie też kontrastuje z wypowiedziami niektórych oficjeli z EBC (np. Philipa Lane'a, głównego ekonomisty tej instytucji), że unijny bank centralny może „uelastycznić" program skupu aktywów.
– Po drugim z rzędu tygodniu bardzo niskich zakupów w ramach PEPP, którym towarzyszy gołębia retoryka, ważną kwestią jest, by wreszcie zwiększyć skup, jeśli chce się być wiarygodnym. Jest ryzyko, że w końcu będą musieli zrobić więcej – twierdzi Frederik Ducrozet, strateg z Pictet Wealth Management.