– Obecna sytuacja oznacza największą katastrofę rolniczą od początku XXI w. – stwierdził minister rolnictwa Julien Denormandie. Wcześniej pogoda bardzo sprzyjała rozwojowi roślin, przez co, gdy przyszły mrozy, zaczęły szybko usychać. – Atmosfera jest grobowa. Nie dość, że straciliśmy znaczącą część przychodów ze względu na zamknięcie hoteli i restauracji, to teraz tracimy jeszcze towar. Sytuacji nie sprzyjały również m.in. cła nałożone przez USA – stwierdził Thomas Montagne, prezes Europejskiej Konfederacji Wytwórców Win. Rząd rozpoczął przygotowywanie nadzwyczajnego programu pomocy. GSU