Inwestorzy wyraźnie odreagowywali wtorkową wyprzedaż na giełdach sprowokowaną przez wzrost rentowności amerykańskich obligacji. O ile giełdy azjatyckie jeszcze były pod silną presją (japoński indeks Nikkei 225 stracił w środę 2,1 proc., a chiński Shanghai Composite spadł o 1,8 proc.), o tyle większość europejskich indeksów po południu zyskiwała.
Oznaką pewnego uspokojenia na rynkach było też to, że rentowność amerykańskich obligacji dziesięcioletnich spadła w środę poniżej 1,5 proc., po tym jak dzień wcześniej sięgnęła 1,56 proc. i była najwyższa od czerwca. Jeszcze w połowie zeszłego tygodnia była ona bliska 1,3 proc. Impuls do ruchu w górę dało jej m.in. ostatnie posiedzenie Komitetu Otwartego Rynku Rezerwy Federalnej, na którym zasygnalizowano, że Fed nie będzie opóźniał planów zmniejszenia skupu aktywów przed końcem roku.