Reklama

Delikatny powiew optymizmu. Polski przemysł powoli wychodzi z dołka?

Ostatni kwartał roku rozpoczął się obiecującym odczytem PMI dla polskiego sektora przetwórczego. Ekonomiści spodziewają się, że produkcja będzie się stopniowo rozkręcać, choć zwracają uwagę na różnice między sektorami.

Publikacja: 02.10.2025 05:48

Delikatny powiew optymizmu. Polski przemysł powoli wychodzi z dołka?

Foto: Adobe Stock

48 pkt – tyle wyniósł wskaźnik PMI dla polskiego sektora przetwórczego we wrześniu, zgodnie ze środowymi danymi firmy S&P Global. Indeks, bazujący na odpowiedziach kadry kierowniczej z ponad 200 firm produkcyjnych, okazał się wyższy od średniej prognoz ekonomistów dla „Parkietu” (46,8 pkt), a nawet od najoptymistyczniejszej z nich (47,5 pkt).

Wynik 48 pkt wciąż jest poniżej neutralnego poziomu 50 pkt, oddzielającego poprawę od regresu w sektorze. Z wyjątkiem okresu luty–kwiecień i wychylenia się do poziomów 50,2–50,7 pkt, PMI jest poniżej granicy 50 pkt od ponad trzech lat. Wiosenne pobudzenie tłumaczone było m.in. większą produkcją na eksport przed wejściem w życie nowych taryf celnych USA. Później sytuacja, przynajmniej według PMI, znów tąpnęła.

Od lipca PMI znów jest jednak w trendzie zwyżkowym, a wrześniowy odczyt okazał się najwyższym od kwietnia. Owszem, odczyt 48 pkt wciąż sygnalizuje, że w krajowym sektorze przetwórczym dominuje pesymizm, niemniej dysproporcja między firmami meldującymi progres i pogorszenie sytuacji zmniejsza się.

Reklama
Reklama

Widać to w składowych indeksu PMI. Zgodnie z danymi S&P Global, we wrześniu ponownie spadła względem sierpnia liczba nowych zamówień (ogółem oraz eksportowych), a w ślad za tym bieżąca produkcja, poziom zatrudnienia, zakupy surowców oraz poziom ich zapasów. Jednocześnie skala tych spadków była najniższa od kilku miesięcy. Niektóre firmy zgłaszają wręcz odnowienie zamówień z rynków europejskich, a o powracającej presji na moce przerobowe może świadczyć wzrost liczby zaległych zamówień. – To nietypowa sytuacja, gdyż w ostatnich kwartałach firmy podtrzymywały swoją aktywność, realizując zaległe zamówienia. To drugi przypadek od maja 2022 r., kiedy zaległości zaczęły przyrastać – zauważa Jakub Olipra, ekonomista Credit Agricole Bank Polska.

Dość optymistyczne (najlepsze od pięciu miesięcy) są też prognozy polskich przetwórców na kolejnych 12 miesięcy. Jak tłumaczy S&P Global, wiązano to z ożywieniem gospodarczym, nowymi rynkami, funduszami KPO i nowymi produktami.

Czytaj więcej

Inflacja w Polsce jednak nie urosła. Są nowe dane GUS

Różne prędkości

– Szeroki zakres wzrostu składowych indeksu PMI, które po kilkumiesięcznej przerwie zaczęły zbiegać do poziomów obserwowanych w krajach strefy euro, wskazuje naszym zdaniem na przestrzeń do poprawy koniunktury w polskim przetwórstwie w kolejnych kwartałach – komentuje Olipra. Na razie pozostaje jednak ona, generalnie rzecz ujmując, mocno przeciętna.

– W ostatnich miesiącach sektor przemysłowy zdaje się być w fazie łagodnego ożywienia, jednak wolumen produkcji wciąż jest zbliżony do tego notowanego przed trzema latami – zauważa Marcin Kujawski, ekonomista BNP Paribas Bank Polska. Jak wskazuje jednak, dostrzec można istotne różnice w sytuacji pomiędzy poszczególnymi działami przemysłu.

– Dobrze radzą sobie te branże, które korzystają na napływie funduszy unijnych i wzroście wydatków na obronność, jak np. producenci metali, pozostałego sprzętu transportowego czy wyrobów z pozostałych mineralnych surowców niemetalicznych. Na drugim biegunie znajdują się np. wytwórcy urządzeń elektrycznych, gdzie poziom produkcji jest o około 25 proc. niższy niż w trakcie popandemicznego skoku popytu – wylicza. O słabszej koniunkturze w segmentach high-tech świadczą choćby ostatnie dane o produkcji przemysłowej. Ekonomiści PKO BP zwracali uwagę m.in. na słabsze dane o produkcji baterii do samochodów EV (oraz generalnie na spowolnienie w sektorze motoryzacyjnym) oraz komputerów i elektroniki.

Reklama
Reklama

Czytaj więcej

Najpierw Fitch, teraz Moody's. Kolejna agencja ścina perspektywę polskiego ratingu

Ożywienie na horyzoncie

Choć analitycy nie spodziewają się boomu w przemyśle, to oczekują, że działalność produkcyjna w kolejnych miesiącach ma się stopniowo rozkręcać – acz nadal z dysproporcjami między sektorami. – Nasz przemysł w dużej mierze produkuje też na potrzeby polskiego konsumenta. I ten silnik już działa od dłuższego czasu – zauważa Agata Filipowicz-Rybicka, główna ekonomistka Alior Banku.

Jej zdaniem, wchodzimy w dobrą fazę, jeśli chodzi o produkcję na potrzeby budownictwa. – Planujemy strategiczne projekty infrastrukturalne, a za chwilę ożywiać powinien się też sektor prywatny, zgodnie z cyklem koniunkturalnym. Wobec obniżek stóp procentowych, pojawia się wyższy popyt na materiały budowlane, budynki i na wyposażenie mieszkań – wskazuje.

Również Marcin Kujawski mówi o nadziejach dla gałęzi przemysłu produkujących na potrzeby budownictwa. – Najlepiej postrzegamy perspektywy producentów dóbr kapitałowych oraz materiałów budowlanych, którzy powinni korzystać z jednej strony ze wzmożonych wydatków z Krajowego Planu Odbudowy, z drugiej zaś z impulsu fiskalnego w Niemczech – komentuje.

Solidnego ożywienia w przemyśle nie będzie jednak bez odbudowy popytu zewnętrznego. Sygnały lepszej koniunktury zagranicznej widzi Agata Filipowicz-Rybicka, główna ekonomistka Alior Banku. – W Niemczech pojawiają się pierwsze jaskółki poprawy, np. w danych o poziomie nowych zamówień – zauważa, acz zaznacza, że sytuacja pozostaje niestabilna. – Kwestia wojen handlowych też zakończyła się lepiej niż w scenariuszach zarysowujących się na wiosnę. Wydaje się więc, że kontekst międzynarodowy nie będzie miał tak negatywnego wpływu na polską gospodarkę jak można było się obawiać – wskazuje.

Gospodarka krajowa
Inflacja w strefie euro w dół. Jak Polska wypada na tle reszty Unii Europejskiej?
Gospodarka krajowa
Polska jest „tanim krajem względnego dobrobytu”
Gospodarka krajowa
Polska gospodarka na wczesnym etapie cyklu inwestycyjnego
Gospodarka krajowa
Tak niskiej inflacji nie było w Polsce od lat. Jak długo to potrwa?
Gospodarka krajowa
PMI dla polskiego przemysłu spadł pierwszy raz od czerwca
Gospodarka krajowa
Podwójne standardy moralne Polaków. Kulawa etyka biznesu
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama