Później były negocjacje i dopinanie umów (w wakacje), które zaczęły utrwalać ten nowy porządek. Teraz może się jednak okazać, że "globalny stolik" zostanie ponownie wywrócony. Ustawa o tzw. bezpieczeństwie narodowym (IEEPA z 1977 r.) na którą powoływał się prezydent USA, może nie dawać mu aż takich uprawnień do kluczowych zmian w polityce handlowej kraju - bardziej od tego jest Kongres, gdzie taki proces byłby żmudny i być może utknąłby gdzieś w jakichś przepychankach prawno-politycznych. Tymczasem Trump lubi pokazywać swoją sprawczość, choć nie zawsze jest to właściwe - operacja w Wenezueli miała miejsce bez poinformowania i zgody Kongresu - i może się to obrócić przeciw niemu. Być może jeszcze dzisiaj o godz. 16:00 Sąd Najwyższy ogłosi wyrok w sprawie legalności działań prezydenta w temacie ceł. Szanse Trumpa są małe, nawet teoretycznie przychylni mu konserwatywni sędziowe w SN, podczas listopadowych przesłuchań twierdzili, że prezydent stworzył niebezpieczny precedens i nie można się na to zgodzić. Co, zatem? Czy pobrane cła trzeba będzie zwrócić? Czy Biały Dom ma plan B, jak ocalić swój sztandarowy projekt ceł? Użyje innej ustawy z 1974 r., która pozwala wprowadzić cła na kilka miesięcy, a w tym czasie zwróci się do Kongresu, aby je uchwalił? Trudno ocenić, ale to najpewniej zrodzi niemały chaos. Być może dlatego administracja USA próbuje odwrócić uwagę mediów akcją w Wenezueli, retoryką wobec Grenlandii, czy ostatnio też wobec Iranu. Trump ma jednak świadomość, że czasu jest niewiele, a wybory połówkowe do Kongresu odbędą się już w listopadzie. Jeżeli republikanie oddadzą Izbę Reprezentantów, to demokraci rozpoczną "grillowanie" prezydenta podczas ostatnich dwóch lat jego kadencji.
W piątek rano dolar zyskuje na szerokim rynku, choć ruchy są niewielkie. Rynek poza wspomnianym komunikatem z Sądu Najwyższego o godz. 16:00, będzie czekał też na dane Departamentu Pracy USA, które pojawią się o godz. 14:30. Mogą okazać się niezłe - jeżeli NFP będzie lepsze od mediany 60 tys., to jeszcze bardziej zgasi to oczekiwania na szybkie cięcia stóp przez FED i podbije dolara.
EURUSD - nowe dołki potwierdzają trend
Para EURUSD zeszła jeszcze wczoraj poniżej dołka z poniedziałku przy 1,1658, potwierdzając tym samym trend spadkowy, jaki coraz wyraźniej rysuje się od kilku dni. Dzisiaj rynek narusza wczorajsze minimum (1,1642) i tym samym spadki są kontynuowane. Na tapecie mamy dwa kluczowe wydarzenia cenotwórcze - dane Departamentu Pracy USA o godz. 14:30 i potencjalna decyzja Sądu Najwyższego ws. ceł o godz. 16:00.
Wykres dzienny EURUSD