Obrót w koszyku blue chipów przekroczył 1,84 miliarda złotych, gdy na całym rynku sięgnął 2,25 miliarda złotych. Na poziomie zmian indeksów i aktywności sesja może zatem jawić się jako dynamiczna, ale naprawdę była dniem konsolidacji i niezbyt udanej próby odbicia po rozdaniu czwartkowym, które skończyło się spadkiem WIG20 o 2,36 procent przy cofnięciu indeksu WIG o 2,01 procent. W istocie, zmienność była obserwowana głównie w pierwszej fazie sesji, która przyniosła pogłębienie wczorajszego dołka na wykresie WIG20, jak i potwierdzenie aktywności popytu w rejonie 3200 pkt. Rolę liderów obozu popytowego pełniły spółki surowcowe. KGHM zdrożała o 6,24 procent, gdy Orlen zyskał 3,90 procent. Na dwie lokomotywy przypadło też przeszło 530 milionów złotych obrotu, co stanowi niemal czwartą część aktywności na całym rynku. Swoją rolę zagrał też bank PKO BP, którego akcje zdrożały o 1,13 procent, ale przy 309 milionach złotych obrotu. Z perspektywy technicznej sesję można uznać za podtrzymującą WIG20 nad wsparciem w rejonie 3200 pkt., ale też jako rozdanie, w którym rynek szukał kształtu konsolidacji po czwartkowej realizacji zysków. W perspektywie tygodniowej układ sił jawi się również jako konsolidacyjny, ale kształt wyrysowanej świecy – skromny korpus z dynamicznymi cieniami – jest podręcznikowym sygnałem niepewności rynku, co do dalszego scenariusza. W obecnym układzie sił można zatem mówić, iż wykres tygodniowy potwierdza obraz z wykresu dziennego ale dodatkowo ostrzega przed korektą zeszłorocznego rajdu byków, który przełożył się na zwyżkę WIG20 o przeszło 45 procent.
Adam Stańczak
Analityk DM BOŚ
Wydział Analiz Rynkowych
Dom Maklerski Banku Ochrony Środowiska S.A.