Reklama

Spółki przemysłowe chcą prądu z Ukrainy

Grupa największych firm przemysłowych w Polsce chciałaby kupować prąd z Ukrainy. Jak dowiedział się „Parkiet”, forum skupiające spółki takie jak Anwil, CMC Zawiercie, ZGH „Bolesław” czy KGHM prowadzi już rozmowy w tej sprawie z Ukrinterenergo, dużym państwowym koncernem energetycznym.

Publikacja: 18.06.2009 08:04

Spółki przemysłowe chcą prądu z Ukrainy

Foto: Fotorzepa, MW Michał Walczak

– Strona ukraińska jest zainteresowana sprzedażą i inwestycjami infrastrukturalnymi. Dialog ruszył dwa miesiące temu i w rozmowach pojawia się coraz więcej konkretów – mówi Filip Elżanowski, ekspert Forum Odbiorców Energii Elektrycznej i Gazu.

Przedstawiciele forum jadą na Ukrainę pod koniec miesiąca. Chcieliby importować do Polski 3–5 terawatogodzin energii rocznie. To w przybliżeniu 3 proc. elektryczności produkowanej w Polsce. Cena, po jakiej możliwe byłoby sprowadzenie energii, to około 70 proc. tego, co trzeba zapłacić producentom krajowym. FOEEiG liczy na stawki rzędu około 140 zł za megawatogodzinę. Dla porównania, prognozuje się, że przemysł w Polsce w 2010 r. będzie płacił w granicach 210 zł za MWh.

Na drodze do realizacji projektu stoi jedna istotna przeszkoda: linia transgraniczna Chmielnicki-Rzeszów nie działa. Aby móc ją ponownie oddać do użytku, potrzeba gruntownego remontu. Mówi się, że wiele elementów przez lata po prostu rozkradziono. Dodatkowo potrzebne jest tzw. sprzęgło energetyczne, bez którego technicznie nie jest możliwe połączenie unijnego systemu energetycznego z ukraińskim.

Mimo wszystko projekt importu taniej energii z Ukrainy wygląda na tyle obiecująco pod względem finansowym, że sojusz polskich odbiorców przemysłowych gotów jest wspólnie z Ukraińcami zapłacić za remont całej linii. Koszt inwestycji to ponad miliard złotych, ale spółki liczą, że przy podpisaniu wieloletniego kontraktu udałoby się dostać finansowanie z banków.

Linia należy do PSE-Operator – spółki zarządzającej krajowym systemem elektroenergetycznym. Dlatego sprawa jest skomplikowana od strony prawnej. Nie było dotychczas takiej praktyki, aby przemysł inwestował w transgraniczne linie. Jak wynika z wypowiedzi przedstawicieli Operatora, nadal nie będzie to możliwe.

Reklama
Reklama

Czy jeżeli sojusz polskich firm stanie przed zarządem PSE-Operator z gotową umową na dostawy, będzie mógł liczyć na szybki remont i udostępnienie linii? – Trwają już prace studialne nad modernizacją linii Chmielnicki-Rzeszów. Jednak jej remont będzie trwał co najmniej kilka lat. Zanim go przeprowadzimy, potrzebne są uzgodnienia z operatorem ukraińskim – wyjaśnia Stefania Kasprzyk, prezes PSE-Operator. – W całej sprawie nie chodzi o pieniądze, tylko o kwestie techniczne i systemowe – dodaje.

Zaznacza również, że linie transgraniczne udostępniane są przez operatora tylko w trybie aukcyjnym, na jednakowych zasadach dla wszystkich uczestników rynku.

Gospodarka krajowa
GUS pokazał pierwszy odczyt. Inflacja przebiła oczekiwania rynku
Gospodarka krajowa
Polska gospodarka zakończyła 2025 rok z czteroprocentowym przytupem
Gospodarka krajowa
Mocne dane z GUS. PKB Polski urósł najmocniej od ponad trzech lat
Gospodarka krajowa
Bloomberg: rząd rezygnuje z planów postawienia Glapińskiego przed Trybunałem Stanu
Gospodarka krajowa
Koniec „tylko naszych”? Minister Balczun na EEC Trends o nowym kodeksie spółek
Gospodarka krajowa
EEC Trends: Inwestycje publiczne przed testem. Państwo i biznes na progu boomu
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama