Reklama

MFW nie wierzy, że obniżymy zadłużenie

- Raport Fitch Ratings, który przewiduje, że stan finansów publicznych w Polsce będzie się pogarszał, jest nieadekwatny do rzeczywistości europejskiej - ocenił premier Donald Tusk w wywiadzie da TVN24

Publikacja: 22.09.2009 14:40

Premier Donald Tusk

Premier Donald Tusk

Foto: Fotorzepa, Robert Gardziński Robert Gardziński

Analitycy Fitcha ostrzegli wczoraj, że jeśli rząd nie podejmie działań grozi nam przekroczenie progu długu w relacji do PKB na poziomie 55 proc. W efekcie poziom deficytu budżetowego musiałby zostać zamrożony na kolejne lata i dokonane radykalne cięcia w budżecie. Fitch nie wykluczył przy tym obniżenia w przyszłości przy takim scenariuszu ratingu dla Polski.

Ekonomiści orzekli, że wyliczenia agencji są bardzo wiarygodne i rząd powinien się liczyć z taką ewentualnością liczyć. Tym bardziej, że ostrzeżenia nie dotyczyły tylko naszego kraju. W ocenie ekspertów także stan finansów publicznych w Czechach i na Węgrzech będzie się dalej pogarszał ze względu na spowolnienie gospodarcze. Z wyliczeń Fitcha wynika, że w 2010 roku nasz dług może dojść do poziomu 6,3 proc. PKB. W tej sytuacji mało realne jest, aby w naszych kieszeniach w roku 2013 znalazło się euro.

Premier jednak nie wierzy w takie czarnowidztwo. - Zapoznałem się z raportem Fitch Ratings i muszę powiedzieć, że on jest o tyle nieadekwatny do rzeczywistości europejskiej, że gdybyśmy porównali relację długu publicznego do PKB w wielu innych krajach, szczególnie tych najbardziej rozwiniętych, to Polska nie jest w dramatycznej sytuacji - powiedział Tusk. - W państwach Europy zachodniej wygląda to dużo bardziej niepokojąco niż w Polsce i jakoś nie ma alarmujących raportów - dodał.

Skąd optymizm Tuska? Otóż Fitch w swym raporcie stwierdził, że ryzyko istnieje zwłaszcza z powodu sytuacji politycznej i cyklu wyborczego. - Właśnie z powodu takich sformułowań podchodzę do raportu ze spokojem - uznał szef rządu. - Pokazują one bowiem, że ten raport nie jest do końca rzetelną analizą ekonomiczną, tylko bardziej prognozą polityczną.Tusk przypomniał, że już wcześniej Polska była wkładana do jednego worka z Litwą, Ukrainą, Węgrami, czy Czechami, a potem oceny dotyczące naszego kraju się zmieniły i teraz Polska jest prymusem w Europie. - Przygotowany przez rząd projekt budżetu państwa na rok 2010 nie fałszuje rzeczywistości - stwierdził premier. - Mówimy o wysokim deficycie, a jednocześnie, aby ten deficyt nie był jeszcze większy, proponujemy oszczędności tam, gdzie jest to możliwe decyzją rządu.Nie ma jednak żadnych propozycji reform wprowadzających oszczędności. Rząd obawia się bowiem, że i tak prezydent by ich nie podpisał.

Tymczasem Polska jest już objęta procedurą nadmiernego deficytu, która zobowiązuje nas do obniżenia poziomu deficytu finansów publicznych, który może w tym roku wynieść nawet 6,6 proc. PKB, poniżej 3 proc. po 2011 roku. Mark Allen, szef polskiej misji Międzynarodowego Funduszu Walutowego nie bardzo wierzy, że będzie to możliwe. - Deficyt strukturalny ciągle wzrasta - stwierdził Allen. -Osiągnięcie progu 3 procent będzie bardzo ciężkie do osiągnięcia.

Reklama
Reklama

Według KE deficyt finansów publicznych może w przyszłym roku sięgnąć 7,3 proc. PKB. Rosną też potrzeby pożyczkowe - o 204,2 mld zł. Przedstawiciel MFW oczekiwałby natomiast zmniejszania się zadłużenia i stabilizacji naszej waluty. Tymczasem w pierwszej połowie roku nasza waluta straciła w stosunku do euro 6,8 proc.Allen dodał, że w jego opinii polityka gospodarcza i finansowa Polski nie powinna być sterowana według harmonogramu przyjęcia euro. Najpierw musimy spełnić wszystkie kryteria z Maastricht, a dopiero potem wybierać datę wejścia do unii walutowej.

Gospodarka krajowa
Duże hamowanie tempa wzrostu płac. Nowe dane GUS
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Gospodarka krajowa
SAFE tańszy niż polski dług?
Gospodarka krajowa
Polski konsument coraz częściej może i wydawać, i oszczędzać
Gospodarka krajowa
Donald Tusk: To będzie rok turboprzyspieszenia. Za 5-6 lat dogonimy Wielką Brytanię
Gospodarka krajowa
Rynek LPG ma duże znaczenie dla polskiej gospodarki
Gospodarka krajowa
Nie jesteśmy od przejmowania steru. Jesteśmy od ostrzegania przed mieliznami
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama