Reklama

Stocznie: nie zawsze państwowe wygrywa

W przetargach na aktywa stoczni w Szczecinie też, podobnie jak w Gdyni, wzięły udział państwowe podmioty. PZU jednak mimo wpłaty wadium nie stanęło do walki

Publikacja: 28.11.2009 08:23

Cały majątek szczecińskiej stoczni wystawiony w przetargach wyceniono na 119 mln zł. Majątek Stoczni

Cały majątek szczecińskiej stoczni wystawiony w przetargach wyceniono na 119 mln zł. Majątek Stoczni Gdynia na 300 mln zł. Długi obu zakładów przekraczają 2 mld zł, więc wierzyciele nie odzyskają swoich należności.

Foto: Fotorzepa

Należąca do Skarbu Państwa Gryfia kupiła tylko – za 211,6 tys. zł – zestaw sterowy do kontenerowca, który trzy tygodnie temu został przeholowany do niej ze Stoczni Szczecińskiej Nowa. Statek był budowany w SSN dla niemieckiego armatora Spitthof, który jednak wycofał się z zakupu. Przejęła go Agencja Rozwoju Przemysłu (akcjonariusz SSN) i za pośrednictwem spółki celowej Aranda ogłosiła przetarg na dokończenie budowy. Wygrała go właśnie Gryfia.

[srodtytul]Anonimowi nabywcy[/srodtytul]

Dwie części majątku, które teoretycznie mogą posłużyć do budowy statków – Stocznię Południe wraz z projektem chemikaliowca – kupiło konsorcjum prywatnych inwestorów, którzy – jak tłumaczył prowadzący sprzedaż zarządca kompensacji Roman Nojszewski – zastrzegli swoje dane osobowe. W Szczecinie trwają spekulacje, kim są zagadkowi nabywcy. – Ta część nadbrzeża teoretycznie może posłużyć do budowy statków. Jest uzbrojona, gotowa do produkcji – mówi „Parkietowi” Roman Pniewski z „Solidarności 80” w SSN.

Z konsorcjum (które wygrało w dwóch przetargach) w jednej licytacji rywalizowało PZU („Parkiet” pisał wcześniej, że jest jednym z chętnych), które wpłaciło też wadium na jeszcze jeden składnik majątku stoczni. Ostatecznie jednak nie złożyło oferty i nie stanęło do walki, choć ta toczyła się zaledwie o kilka milionów złotych (konsorcjum zapłaciło 7 mln zł).

[srodtytul]Bez zastrzeżeń KE?[/srodtytul]

Reklama
Reklama

Dzień wcześniej część majątku Stoczni Gdynia kupiła inna państwowa stocznia, też remontowa Nauta. – Bazując na informacjach, które podano, wyniki przetargów nie powinny budzić zastrzeżeń Komisji Europejskiej – mówi „Parkietowi” Cezary Wiśniewski, partner w kancelarii Linklaters. – Licytacje przeprowadzono na zasadach rynkowych, trudno mieć wątpliwości co do ceny. Punktem krytycznym może być natomiast sposób finansowania transakcji, zwłaszcza przez państwowe podmioty. Jeśli zapłacą ze środków własnych lub np. kredytów oprocentowanych na zasadach rynkowych, Bruksela nie powinna mieć wątpliwości. Co innego, gdyby w grę miały wchodzić np. gwarancje innych państwowych podmiotów lub nieoprocentowana pożyczka od ARP.

Amatorów nie znalazły najważniejsze części stoczni w Szczecinie – w tym dwie pochylnie. Podobnie jak siedem innych niesprzedanych wciąż części majątku trafią teraz na aukcje, a jeśli i tam nikt ich nie będzie chciał kupić, do syndyka. – Mamy nadzieję, że konsorcjum, które kupiło część nadbrzeża, chce kupić pochylnię Odra, tylko taniej, i dlatego złoży na nią ofertę dopiero na aukcji – mówi Roman Pniewski.

Gospodarka krajowa
Rynek LPG ma duże znaczenie dla polskiej gospodarki
Gospodarka krajowa
Nie jesteśmy od przejmowania steru. Jesteśmy od ostrzegania przed mieliznami
Gospodarka krajowa
Budżet państwa rozpoczął rok z 3,7 mld zł deficytu
Gospodarka krajowa
Główny ekonomista BNP Paribas BP: Polskę w tym roku czeka boom inwestycyjny
Gospodarka krajowa
GUS pokazał pierwszy odczyt. Inflacja przebiła oczekiwania rynku
Gospodarka krajowa
Polska gospodarka zakończyła 2025 rok z czteroprocentowym przytupem
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama