Reklama

Presja inflacyjna coraz większa

W październiku wzrost cen konsumpcyjnych ponownie wyhamował, ale tylko za sprawą żywności i paliw. Tzw. inflacja bazowa prawdopodobnie przyspieszyła, a w kolejnych miesiącach będzie podobnie.

Aktualizacja: 02.11.2019 07:22 Publikacja: 02.11.2019 06:00

Presja inflacyjna coraz większa

Foto: Fotorzepa, Marta Bogacz

Indeks cen konsumpcyjnych (CPI), główna miara inflacji w Polsce, wzrósł w październiku o 2,5 proc. rok do roku, po 2,6 proc. we wrześniu – oszacował wstępnie GUS. To wynik zgodny z przeciętnymi szacunkami ekonomistów ankietowanych przez „Parkiet".

Poprzednio inflacja była na takim poziomie w maju. Latem sięgnęła 2,9 proc. rok do roku, a ekonomiści zgodnie oczekują, że wkrótce ponownie znajdzie się na tym poziomie. Na początku 2020 r. ma sięgnąć już 3,5 proc. lub nawet 4 proc., jeśli odmrożone zostaną ceny energii dla gospodarstw domowych. Ostatnie wypowiedzi przedstawicieli rządu sugerują jednak, że tak się nie stanie.

Usługi drożeją

Tak jak we wrześniu, do wyhamowania inflacji w październiku przyczyniły się ceny żywności i napojów bezalkoholowych, które wzrosły o 6,1 proc. rok do roku, po 6,3 proc. we wrześniu i ponad 7 proc. w sierpniu. Inflację tłumiły też ceny paliw do prywatnych środków transportu, które zmalały o 4,7 proc. rok do roku, po 2,7 proc. we wrześniu i 0,4 proc. w sierpniu.

Ekonomiści z Banku Ochrony Środowiska oceniają, że za sprawą niskiej bazy odniesienia sprzed roku ceny paliw wkrótce zaczną rosnąć, co będzie napędzać inflację. Ważniejsza jest jednak tzw. inflacja bazowa, nie obejmująca cen energii i żywności. W październiku, jak szacują ekonomiści (oficjalny odczyt ukaże się w połowie listopada), przyspieszyła ona do 2,5 proc. rok do roku z 2,4 proc. we wrześniu. Tak wysoka była poprzednio w kwietniu 2012 r.

Foto: PARKIET

Reklama
Reklama

– Potwierdza to, że presja popytowa nadal narasta, a firmy coraz częściej podnoszą ceny, przede wszystkim usług. Zwyżkujące koszty pracy, energii elektrycznej, a także surowców powodują pogorszenie ich kondycji finansowej i kurczenie się marż, co w warunkach silnego popytu konsumpcyjnego zwiększa skłonność firm do podnoszenia cen – tłumaczy Grzegorz Maliszewski, główny ekonomista Banku Millennium.

Co z popytem?

W ocenie ekonomistów z Santandera, na przełomie lat inflacja bazowa dojdzie do 3 proc. Jej dalsze losy będą podyktowane m.in. zmianami popytu konsumpcyjnego. Wyniki sprzedaży detalicznej w ostatnich miesiącach mogły sugerować, że popyt ten słabnie. Jednym z najciekawszych odczytów makroekonomicznych, które ukażą się w listopadzie, będzie dynamika konsumpcji w III kwartale. Ankietowani przez „Parkiet" ekonomiści przeciętnie oceniają, że zmalała ona do 4,3 proc. rok do roku z 4,4 proc. w II kwartale. Jeszcze niedawno powszechne były oczekiwania, że za sprawą rozszerzenia programu 500+ oraz wypłaty tzw. 13 emerytur konsumpcja w II połowie roku nabierze rozpędu.

Gospodarka krajowa
Budżet państwa rozpoczął rok z 3,7 mld zł deficytu
Gospodarka krajowa
Główny ekonomista BNP Paribas BP: Polskę w tym roku czeka boom inwestycyjny
Gospodarka krajowa
GUS pokazał pierwszy odczyt. Inflacja przebiła oczekiwania rynku
Gospodarka krajowa
Polska gospodarka zakończyła 2025 rok z czteroprocentowym przytupem
Gospodarka krajowa
Mocne dane z GUS. PKB Polski urósł najmocniej od ponad trzech lat
Gospodarka krajowa
Bloomberg: rząd rezygnuje z planów postawienia Glapińskiego przed Trybunałem Stanu
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama