„Podstawą polskiej gospodarki są małe i średnie przedsiębiorstwa, którym należy stworzyć optymalne warunki rozwoju". To element gospodarczego credo rządu PiS, zapisanego w strategii na rzecz odpowiedzialnego rozwoju (SOR). Jej realizacja miała prowadzić do „zwiększenia liczby aktywnych małych i średnich przedsiębiorstw" oraz „zmniejszenia liczby aktywnych mikropodmiotów, które nie zatrudniają ani jednego pracownika". Trzy lata po przyjęciu SOR w Polsce przybywa mikrofirm, umacniają się też firmy największe. Ale MŚP, które premier Mateusz Morawiecki nazywa solą ziemi i oczkiem w głowie rządu, systematycznie ubywa. I dzieje się tak, choć wiele z zapowiadanych w tym strategicznym dokumencie pomysłów, które miały wzrost tego segmentu przedsiębiorstw ułatwiać, rząd PiS wprowadził w życie.