„Jeśli prezes Glapiński będzie rekomendował, to Rada się zgodzi. Prawdopodobnie na jednodniowym posiedzeniu jeszcze w tym miesiącu" – skomentowali na Twitterze ekonomiści z mBanku.
Zwykle decyzje w sprawie stóp procentowych RPP podejmuje na dwudniowych posiedzeniach, które odbywają się 11 razy w roku. Najbliższe zaplanowane jest na 7-8 kwietnia. Już 17 marca odbędzie się jednak posiedzenie jednodniowe, które zwykle ma charakter techniczny.
W lutym, jak podał w piątek GUS, inflacja w Polsce wynosiła 4,7 proc., najwięcej od ośmiu lat. NBP ma za zadanie utrzymywać ją na poziomie 2,5 proc., tolerując przejściowe odchylenia o 1 pkt proc. w każdą stronę.
Prezes Glapiński, który pełni też rolę przewodniczącego RPP, w wypowiedzi dla PAP wyjaśnił jednak, że nadmierna inflacja nie będzie przeszkodą dla obniżki stóp. „Spadek popytu na usługi i towary nieżywnościowe oraz silne obniżenie się cen surowców na rynkach światowych sprawią, że inflacja będzie się w najbliższych kwartałach obniżać i kształtować poniżej naszych dotychczasowych oczekiwań" – powiedział.
Na obniżki stóp procentowych w obliczu epidemii Covid-19 zdecydowało się już wiele banków centralnych, w tym amerykańska Rezerwa Federalna i Bank Anglii. Te oraz inne banki centralne wprowadziły też niekonwencjonalne formy pomocy dla banków i przedsiębiorstw niefinansowych.
Choć dotychczasowe wypowiedzi prezesa Glapińskiego i innych członków RPP sugerowały, że gremium to wstrzyma się z obniżkami stóp procentowych co najmniej przez kilka miesięcy, część ekonomistów liczyła się z tym, że taka decyzja zapadnie wcześniej: w kwietniu lub maju. Wielu jest też jednak zdania, że obniżki stóp procentowych nie przyniosą w obecnej sytuacji dużych korzyści, a przez negatywny wpływ na kondycję finansową banków mogą potencjalnie utrudnić ożywienie gospodarcze, gdy epidemia zostanie pokonana.
Także prezes Glapiński podkreślił, że tak jak w innych krajach, największą rolę do odegrania ma obecnie polityka fiskalna. - Jestem przekonany, że celem polityki fiskalnej - podobnie jak polityki pieniężnej - powinno być złagodzenie skutków strat gospodarczych związanych z epidemią oraz stosowanymi nadzwyczajnymi środkami, które mają wyhamować jej rozprzestrzenianie się – powiedział prezes NBP.