Reklama

Skokowy wzrost podaży pieniądza

Podaż pieniądza w Polsce wzrosła w marcu o 11,8 proc. rok do roku, najbardziej od lutego 2012 r. To przede wszystkim pokłosie skokowego wzrostu wartości depozytów bieżących przedsiębiorstw.

Aktualizacja: 23.04.2020 18:43 Publikacja: 23.04.2020 14:45

Skokowy wzrost podaży pieniądza

Foto: Fotorzepa, Marta Bogacz

Jak wynika z czwartkowych danych NBP, tzw. agregat M3, który obejmuje gotówkę w obiegu, a także depozyty bieżące w bankach i lokaty terminowe o zapadalności do dwóch lat, zwiększył się w marcu o 11,8 proc. rok do roku, po zwyżce o 9,4 proc. w lutym. Ankietowani przez „Parkiet” ekonomiści spodziewali się przeciętnie odczytu na poziomie 9,3 proc.

„Wzrost podaży pieniądza wynikał prawdopodobnie z rozpoczętego przez NBP skupu obligacji skarbowych, a także z wykorzystywania linii kredytowych przez przedsiębiorstwa” – skomentował Marcin Czaplicki, ekonomista z PKO BP.

Wpływ działań NBP na podaż pieniądza przejawia się wyraźnym (o 30 proc. w porównaniu do lutego i 18 proc. rok do roku) wzrostem wartości depozytów rządu w sektorze bankowym.

Największy wpływ na wzrost podaży pieniądza miał jednak skokowy przyrost wartości depozytów przedsiębiorstw niefinansowych. Zwiększyła się ona aż o 32 proc. rok do roku, po zwyżce o 20,4 proc. w lutym, najbardziej od lutego 2005 r. Zdaniem Czaplickiego, firmy, które mogły to jeszcze zrobić, antycypując problemy korzystały z dostępnych linii kredytowych. Świadczy o tym fakt, że dynamika kredytów dla przedsiębiorstw, która systematycznie malała od początku 2018 r., w marcu nieco przyspieszyła (wyniosła 3 proc. rok do roku po korekcie o wpływ zmian kursu złotego po 2,4 proc. w lutym).

- Firmy gromadziły gotówkę żeby przygotować się na załamanie przychodów. W tym celu likwidowały dłuższe depozyty i zaciągały kredyty, dopóki mają zdolności. Kto ma płynność, ten przetrwa – tłumaczy „Parkietowi” Karol Pogorzelski, ekonomista z ING Banku Śląskiego. Wartość depozytów terminowych przedsiębiorstw o zapadalności do dwóch lat zmniejszyła się w marcu (po korekcie o wpływ zmian kursowych) o 10,1 proc. rok do roku, po 1,7 proc. w lutym, najbardziej od końca 2017 r.

Reklama
Reklama

W ocenie Jakuba Borowskiego, głównego ekonomisty Credit Agricole Bank Polska, wzrost wartości depozytów przedsiębiorstw mógł też odzwierciedlać opóźnienia w płatnościach podatków, na które firmy mogły sobie pozwolić antycypując tarczę antykryzysową (obowiązuje od kwietnia).

Aż o 21,3 proc. rok do roku, najbardziej od lutego 2007 r., zwiększyła się też w marcu wartość gotówki w obiegu. To pokłosie wypłacania przez Polaków gotówki z banków w pierwszych tygodniach epidemii koronawirusa.  Nie spowodowało to jednak uszczuplenia depozytów bieżących gospodarstw domowych. Ich stan zwiększył się (po korekcie o czynniki kursowe) o 20,1 proc. rok do roku, po 15,9 proc. miesiąc wcześniej.

„Brak osłabienia dynamiki depozytów osób prywatnych, mimo zwiększonych wypłat gotówki, można wiązać z podobnej wielkości przepływem środków z umarzanych jednostek TFI” – zauważył Czaplicki. Widać też, ze gospodarstwa domowe zamieniały depozyty terminowe na bieżące.

Gospodarka krajowa
Rynek LPG ma duże znaczenie dla polskiej gospodarki
Gospodarka krajowa
Nie jesteśmy od przejmowania steru. Jesteśmy od ostrzegania przed mieliznami
Gospodarka krajowa
Budżet państwa rozpoczął rok z 3,7 mld zł deficytu
Gospodarka krajowa
Główny ekonomista BNP Paribas BP: Polskę w tym roku czeka boom inwestycyjny
Gospodarka krajowa
GUS pokazał pierwszy odczyt. Inflacja przebiła oczekiwania rynku
Gospodarka krajowa
Polska gospodarka zakończyła 2025 rok z czteroprocentowym przytupem
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama