Prognozy Broadcom wlały nieco niepewności do portfeli inwestorów z ekspozycją na globalny sektor AI. Dodatkowo ostatnia decyzja Alphabet o emisji akcji pod CAPEX związany z AI podbija i tak wysoką poprzeczkę w zakresie oczekiwań względem zwrotu z inwestycji.
W tle otrzymaliśmy lepsze dane z amerykańskiego rynku pracy, co odebrane zostało jako sygnał podbicia oczekiwań na bardziej jastrzębi Fed, tym bardziej w scenariuszu wyższych odczytów inflacyjnych. W praktyce jednak po batalii Trumpa o fotel dla nowego szefa Rezerwy, trudno zakładać, aby Warsh zdecydował się na zaostrzanie polityki monetarnej.
W weekend doszło do ponownej eskalacji w rejonie Ormuzu, co podbiło przejściowo notowania ropy o blisko 3 proc., wbrew deklaracjom Trumpa o zbliżającym się porozumieniu.
Uwaga inwestorów w bieżącym tygodniu koncentrować się będzie na IPO SpaceX, co będzie nie tyle testem dla samego sektora kosmicznego , ile papierkiem lakmusowym dla nastrojów na całym globalnym rynku. Dokładne parametry przydziału i finalizacji oferty mamy poznać w czwartek, a sam handel na parkiecie ma mieć miejsce w piątek. Nie brak głosów sugerujących, iż SpaceX będzie docelowo największą (pod względem kapitalizacji) spółką na świecie.
Z drugiej strony większość analiz sugeruje jednak pewne przewartościowanie oferty, nawet bazując na prognozach 12-24M. Nie znalazłem za to opinii, aby spółka była wyceniona „tanio” w IPO. Sugeruje to, iż kolejne tygodnie mogą upłynąć pod znakiem sporej zmienności akcji po debiucie, przynajmniej do czasu włączenia do indeksu Nasdaq 100 (tzw. fast track).