Zarząd Monnari ocenia grudniową sprzedaż jako poprawną. Cały IV kwartał zakończył się na plusie, co pozwoliło na odrobienie znacznej części z ponad 8,7 mln zł straty netto (przy 75,9 mln zł obrotów), poniesionej w pierwszych dziewięciu miesiącach 2011 r. - poinformował "Parkiet" Mirosława Misztala, prezes odzieżowej spółki.
- Nie można jednak jeszcze mówić o ustabilizowaniu sytuacji. Z pewnością kondycja firmy jest obecnie znacznie lepsza niż po III kw. minionego roku - uważa Misztal.
Przyznał, że w celu dalszej poprawy negocjuje z inwestorem finansowym warunki dokapitalizowania przedsiębiorstwa. Nie chce precyzować, jaką kwotą miałaby zostać dofinansowana spółka i w jaki sposób. Nie chce też ujawnić, na co zostaną przeznaczone pieniądze.
Uważa jedynie, że rozmowy powinny zostać sfinalizowane w ciągu dwóch miesięcy. W tym czasie ma również powstać nowa strategia rozwoju Monnari. Według wcześniejszych zapowiedzi celem jest m.in. lepsze dopasowanie oferty do oczekiwań klientek poprzez obniżenie cen.
Pytanie o plany na rok bieżący wskazuje, że priorytetem będzie poprawa efektywności. - Nie jest sztuką zwiększenie obrotów. Ważne jest równoczesne utrzymywanie wysokiej marży, która pozwoli pokrywać koszty i osiągać zysk - dodał.
Pod koniec grudnia Misztal sprzedał blisko 1 mln akcji, zmniejszając udział w kapitale spółki z 28,1 proc. do 24,9 proc. Prezes podkreśla, że transakcja wynikała z osobistych potrzeb kapitałowych i nie zamierza dalej pozbywać się akcji.