Dzisiejsza sesja w Nowym Jorku była bardzo płaska. Indeksy notowały minimalne odchylenia od poziomów z piątkowego zamknięcia. Notowania wspierały dane makroekonomiczne - inwestorzy pozytywnie odebrali najnowsze dane z amerykańskiej gospodarki.
Sprzedaż detaliczna w USA wzrosła w kwietniu o 0,1 procent w ujęciu miesiąc do miesiąca, podał w poniedziałek amerykański Departament Handlu. Analitycy prognozowali, że sprzedaż spadła o 0,3 procent.
ROzdmuchane między innymi przez działania Bankó Centealnych zwyżki na giełdach powoli tracą też impet ponieważ coraz częściej mówi się o wygaszaniu przed amerykańską Rezerwę Federalną programu QE3. W weekend Wall Street Journal poinformował, że FED ma już przygotowany program wycofywania z QE3.
Nastroje na rynkach psuła dziś rónież nieco ankieta agencji Fitch. Z prezentowanych co kwartał badań wynika, że więcej niż połowa inwestorów oczekuje, że kryzys w strefie euro ponownie się pogłębi. 29 proc. ankietowanych managerów jest zdania, że ostatni okres to tylko krótkotrwałe uspokojenie sytuacji. Kolejne 30 proc. jest zdania, że rynki są "nieracjonalnie entuzjastyczne" i ignorują słabe perspektywy gospodarcze strefy euro.
Kolejsny dzień rosły dziś bardzo mocno akcje Tesla Motors. W zeszłym tygodniu producent samochodów elektrycznych poinformował o trzykrotnie lepszych od prognoz wynikach dzięki wyższej od oczekiwań sprzedaży aut. Dziś akcje Tesli wzrosły o ponad 14 proc. Od czwartku kapitalizacja spółki urosłą niemal 40 proc.
Na parkietach za Oceanem tracił dziś sektor paliwowy z powodu taniejącej ropy naftowej. Notowania Consol Energy spadły o 2,3 procent, a National Oilwell Varco o 1,0 procent.
Na finiszu Dow Jones stracił minimalnie 0,18 proc., technologiczny Nasdaq zyskał symbolicznie 0,06 proc., a indeks szerokiego rynku S&P500 nie zmienił swojego położenia.