Borykający się z problemami finansowymi Budostal-5 zaproponować chce swoim wierzycielom konwersję obligacji na akcje. Taki model restrukturyzacji zobowiązań będzie stosowany na Catalyst częściej - wynika z analizy "Parkietu".
Budostal-5 nie ujawnia szczegółów możliwego porozumienia z wierzycielami, nie udało się "Parkietowi" skontaktować z jej prezesem. W ocenie ekspertów, konwersja zobowiązań na akcje może być ciekawym pomysłem – pod warunkiem, że jednocześnie emitent przedstawi pomysły na dalszy rozwój.
- Konwersja zobowiązań na akcje to wielokrotnie wykorzystywany model, pozwalający uniknąć spółce ewentualnych zarzutów o niegospodarność czy prób windykacji wierzytelności - powiedział Mateusz Walczak, prezes NWAI?Domu Maklerskiego. Szefowie biur podkreślają, że łatwiej przekonać wierzycieli, jeżeli zarząd rozmawia z inwestorem strategicznym, a także jeżeli kluczowi akcjonariusze także uczestniczą w emisji, angażując nowe środki.
Na podobny, co Budostal-5 manerw wobec wierzycieli w 2009 r. zdecydowały się m.in. zakłady mięsne Duda, którym doradzała Ipopema Securities. Władze brokera oceniają, że zdobyte doświadczenie może się teraz przydać.
- Szereg kredytów i obligacji zaciąganych było 2-3 lata temu. Teraz przychodzi czas na spłatę. Część spółek może mieć z tym problemy, szczególnie, że trudno refinansować się na rynku akcji. Na rynek trafiają już pierwsze projekty restrukturyzacyjne - powiedział Mariusz Piskorski, wiceprezes domu maklerskiego.
– Niemniej jednak sytuacja jest mniej poważna, niż na przełomie 2008 i 2009 r., co zawdzęczamy lepszemu standingowi finansowemu uprzedsiebiorstw z uwagi na wyższe temo wzrostu gospodarczego. Problemy łagodzi też nie występowanie dziś dużych strat wynikajacych z opcji walutowych - podkreślił.