Reklama
Rozwiń
Reklama

Czy Grecja odegra rolę Rosji z 1998 roku?

Środowy wzrost przerwał najdłuższą (zdaniem Bloomberga) od września 1990 r. serię 12 sesji spadkowych indeksu MSCI Emerging Markets.
Wojciech Białek, główny analityk, CDM Pekao

Wojciech Białek, główny analityk, CDM Pekao

Foto: Archiwum

Taką uporczywość wyprzedaży akcji z rynków wchodzących raczej trudno odbierać jako sygnał ich siły, ale znaczenie tego sygnału wydaje się mieć raczej charakter krótkoterminowy. W owym 1990 r. indeks MSCI EM zaliczył pomiędzy lipcem a listopadem (dane miesięczne) szybką bessę związaną z początkiem recesji w USA wywołanej szokiem naftowym spowodowanym zajęciem Kuwejtu przez Irak, ale nigdy już później nie był niżej niż jesienią 1990 r., a hossa z lat 1990–1994 była jedną z najsilniejszych w historii emerging markets. Ewentualne bankructwo Grecji obecnie zapewne wywołałoby podobną krótkoterminową negatywną reakcję. Równocześnie jednak prawdopodobne osłabienie euro względem dolara, które by wtedy nastąpiło, ponownie zachęciłoby Fed do odroczenia początku podnoszenia stóp procentowych. Kłania się tu cały czas aktualna wynikająca z cyklu Kuznetsa analogia obecnej sytuacji do tej z 1998 r., kiedy to sierpniowe bankructwo Rosji, powodując kłopoty gigantycznego funduszu spekulacyjnego LTCM, zmusiło Fed do trzech nieplanowanych obniżek stóp we wrześniu, październiku i listopadzie 1998 r. To niespodziewane złagodzenie polityki pieniężnej w USA dało paliwo do kolejnej fali giełdowej hossy, która rozegrała się pomiędzy październikiem 1998 r. a marcem 2000 r.

Wiosenna promocja -50% na Parkiet.com z NYT!

Wiosenna promocja dotyczy rocznej subskrypcji Parkiet.com w pakiecie z The New York Times.

Kliknij i poznaj warunki

Reklama
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama