Reklama

Warszawa chodzi własnymi ścieżkami

Po dwóch dniach spadków na warszawskiej giełdzie inwestorzy w końcu mogli odetchnąć z ulgą. W środę na naszym rynku dominował bowiem kolor zielony.
Przemysław Tychmanowicz

Przemysław Tychmanowicz

Foto: Archiwum

Początek sesji był jednak wielką niewiadomą. WIG20 rozpoczął dzień blisko wtorkowego poziomu zamknięcia i niemal przez godzinę trwał w tym punkcie. Na szczęście w kolejnych fragmentach handlu byki postanowiły dać o sobie znać. Robiły to na tyle skutecznie, że im dłużej trwała sesja, tym wyższe poziomy zdobywał WIG20. Co ciekawe, dobrych nastrojów na naszym rynku nie były w stanie zmącić nawet słabsze od oczekiwań dane z polskiej gospodarki. W lipcu produkcja przemysłowa zwiększyła się o 3,8 proc. r./r., podczas gdy oczekiwano odczytu na poziomie 4,4 proc. Rozczarowały także dane o sprzedaży detalicznej. Ta wzrosła w lipcu o 1,2 proc., podczas gdy ekonomiści spodziewali się wzrostu o 3 proc. Odczyty te przeszły jednak na naszym rynku bez echa. WIG20 zakończył środową sesję z przytupem. Zyskał 1 proc. Nieźle poradziły sobie także średnie firmy. mWIG40 również zyskał 1 proc. Na tym tle najsłabiej wypadły „maluchy". sWIG80 urósł „tylko" o 0,7 proc. Środowym ruchom na GPW towarzyszyły wysokie obroty. Na całym rynku wyniosły one prawie 900 mln zł.

Teraz kwartalna e‑prenumerata z rabatem 34%!

Obserwuj świat finansów i bądź gotowy na codzienne decyzje biznesowe.

Subskrybuj i zyskaj dostęp do aktualnych i sprawdzonych informacji, wnikliwych analiz, komentarzy ekspertów, prognoz i zestawień publikowanych wyłącznie w "Parkiecie".

Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama