Reklama
Rozwiń
Reklama

WIG20 utrzymał się w kanale wzrostowym

Indeks WIG20 był w poniedziałek najsłabszym wskaźnikiem giełdowym na Starym Kontynencie. Tuż przed zakończeniem sesji tracił on 1,8 proc., wyznaczając dzienne minimum na poziomie 1811 pkt.
Piotr Zając

Piotr Zając

Foto: Archiwum

Dla porównania niemiecki DAX tracił wówczas 1,1 proc., czeski PX 0,9 proc., a węgierski BUX 0,6 proc.

Te słabe nastroje utrzymywały się niestety od samego rana. WIG20 rozpoczął dzień czteropunktową luką spadkową i przez większość dnia poruszał się horyzontalnie przy 1830 pkt. Wpływu na notowania nie miały ani dane o polskim PKB, które były zgodne z prognozami, ani niższy od oczekiwań odczyt inflacji w strefie euro. Silniejszy atak niedźwiedzi rozpoczął się dopiero po otwarciu sesji na Wall Street. Po słabszych od prognoz odczytach indeksu Chicago PMI i indeksu podpisanych umów kupna domu S&P 500 zaczął wykonywać bardzo nerwowe, dziesięciopunktowe ruchy w górę i w dół. To niezdecydowanie rynku udzieliło się najwyraźniej inwestorom znad Wisły, stąd osłabienie nastrojów w końcówce handlu. Ostatecznie, dzięki udanemu fixingowi, WIG20 stracił w poniedziałek tylko 1,1 proc. i zakończył dzień na poziomie 1824 pkt.

Wiosenna promocja -50% na Parkiet.com z NYT!

Wiosenna promocja dotyczy rocznej subskrypcji Parkiet.com w pakiecie z The New York Times.

Kliknij i poznaj warunki

Reklama
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama