Reklama

Takiej konkurencji między funduszami można sobie życzyć każdego roku

Rynki rozwinięte czy wschodzące, spółki wzrostowe czy dochodowe, obligacje krótkoterminowe czy długoterminowe? Zapewne takie pytania mieli klienci TFI w zeszłym roku nieraz. Ale powodów do zmartwień nie było.

Publikacja: 19.01.2026 06:00

Takiej konkurencji między funduszami można sobie życzyć każdego roku

Foto: AdobeStock

Za nami rok, który z pewnością dał sporo satysfakcji inwestorom, którzy „od zawsze” wierzyli np. w polskie akcje czy metale szlachetne. Znów oczywiście można było liczyć na spółki amerykańskie, ale byli i lepsi.

Honor uratowany

Niemal przez cały zeszły rok część inwestorów nie mogła wyjść ze zdumienia nad zachowaniem złota, natomiast po kilku miesiącach przebudziło się także i srebro, którego rajd trwa do dziś. Ostatecznie to fundusze spółek działających na rynku metali szlachetnych (wydobycie, dystrybucja) okazały się w zeszłym roku najmocniejsze, przynosząc średnio po 139,4 proc. zysku. W ich przypadku końcówka roku była mocna, ale w samym grudniu jeszcze lepiej wypadły fundusze naśladujące ruchy wspomnianych surowców. Przy 16-proc. zwyżce ich całoroczny wynik sięgnął 95,3 proc. Przy tak spektakularnych zyskach wyniki rzędu nawet 40 proc. nie robią już takiego wrażenia, tymczasem właśnie takie zyski można było osiągnąć na europejskich rynkach wschodzących. W tych zakamarkach rynku najjaśniej błyszczał fundusz Rockbridge TFI. – Nasza strategia inwestycyjna, skoncentrowana na wybranych spółkach w Polsce, Austrii, Czechach i Węgrzech oraz utrzymanie przez cały rok wysokiej alokacji w akcje, pozwoliły w pełni wykorzystać koniunkturę tych rynków. Najważniejszą częścią tej strategii było odsianie szumu informacyjnego, głównie z geopolityki i skoncentrowanie się na fundamentach – wspomina Andrzej Lis, zarządzający Rockbridge TFI. Jak przyznaje, w tym roku również ma pozytywne nastawienie do naszego regionu. – Dobre dane makroekonomiczne oraz dynamika lokalnych rynków akcji wspierają naszą tezę inwestycyjną. Kluczem pozostaje dla nas rygorystyczna selekcja spółek oraz utrzymanie wysokiej alokacji w akcje, co w obecnym otoczeniu uważamy za najbardziej racjonalne podejście – podkreśla. W ocenie Lisa wyceny w regionie Europy Środkowo-Wschodniej wciąż oferują atrakcyjny potencjał względem rynków rozwiniętych. – Dlatego nie zmieniamy kursu – zapewnia.

Jak już można się domyśleć z powyższego, jedną z najmocniejszych kategorii funduszy były też akcje polskie, gdzie wyraźnie lepiej wypadły fundusze uniwersalne, czyli inwestujące częściej w duże przedsiębiorstwa. Ich średnia stopa zwrotu sięgnęła 34,2 proc. wobec 28 proc. funduszy akcji małych i średnich spółek, które jako grupa zmieściły się w pierwszej dziesiątce w zestawieniu rocznym. Z tej także grupy pochodzi najlepszy fundusz polskich akcji z palety Esaliens TFI, a więcej o oczekiwaniach zarządzającego Andrzeja Bieńka poniżej. Trzeba przyznać, że Bieniek uratował honor aktywnie zarządzanych funduszy, bo niemal 62-proc. stopa zwrotu to wynik zdecydowanie wyższy od benczmarków. Co więcej, fundusz Esaliens TFI wypracował także najwyższą stopę zwrotu ze wszystkich funduszy akcji (nie uwzględniając rynku metali szlachetnych i produktów lewarowanych).

Czytaj więcej

Fundusze dłużne to już niemal połowa rynku. Ich aktywa rosną najszybciej
Reklama
Reklama

Przypomnijmy, że indeks średnich firm wraz z dywidendami w zeszłym roku zyskał 37,7 proc., a małych wzrósł o 30,3 proc. Najmocniejszy był oczywiście WIG20 Total Return, który finiszował z 52,5-proc. zwyżką. O takich wynikach wielu uczestników obu wspomnianych grup może tylko pomarzyć – niemal połowa funduszy akcji polskich w zeszłym roku wypracowała poniżej 30 proc. zysku. Nic więc dziwnego, że coraz większą uwagę przyciągają fundusze indeksowe.

Z rynkami wschodzącymi i polskim konkurować mogły jeszcze fundusze europejskich rynków rozwiniętych. Fundusze akcji amerykańskich jako grupa wypracowały średnio dość skromne 10,5 proc. zysku, natomiast akcje globalnych rynków rozwiniętych dały o niemal 5 pkt proc. więcej. Ubiegły rok był także bardzo udany dla funduszy mieszanych, którym sprzyjały zwyżki na rynkach akcji i umocnienie obligacji. Tu niekiedy stopy zwrotu przekraczały nawet 20 proc.

Rok rekordów

Za nami także bardzo udany rok dla funduszy dłużnych. Jeśli chodzi o rynki globalne, to m.in. dzięki sprzyjającym trendom na rynkach walut świetnie wypadły fundusze obligacji rynków wschodzących. Ten sam czynnik (osłabienie dolara) zadecydował jednak o gorszym zachowaniu niektórych funduszy obligacji amerykańskich.

Na krajowym podwórku wszystko rozegrało się po myśli inwestorów i dość zgodnie z prognozami sprzed roku. Najmocniejsze były fundusze stawiające na papiery o dłuższym okresie zapadalności, gdzie średnia stopa zwrotu sięgnęła 9,6 proc. Fundusze z horyzontem krótkoterminowym zarabiały sporo powyżej 5 proc. Według wyliczeń serwisu Analizy.pl, wyniki zarządzania w ubiegłym roku przyczyniły się do wzrostu aktywów w TFI o 36,5 mld zł i był to oczywiście najwyższy wynik w historii. Rekordowo wysokie były także wpłaty – fundusze detaliczne (m.in. bez pracowniczych planów kapitałowych) pozyskały w całym roku aż 48,2 mld zł.

Czytaj więcej

Fundusze akcji rzutem na taśmę kończą rok na plusie

Inwestorzy patrzą nie tylko na technologię i sztuczną inteligencję

Energetyka może być pomysłem na lata

Michał Cichosz, zarządzający, Skarbiec TFI

Reklama
Reklama

Perspektywy amerykańskich spółek value na ten rok oceniamy pozytywnie. Spółki cykliczne i starej ekonomii co do zasady powinny korzystać z potencjalnie dalszych obniżek stóp procentowych. Pomagać będzie też niska baza wyników z pierwszej połowy ubiegłego roku, kiedy wiele spółek konserwatywnie podchodziło do prognoz ze względu na ryzyko wpływu taryf. Uważamy natomiast, że najciekawsze rzeczy będą się działy wewnątrz. Branże o historycznie największych udziałach sektorowych w indeksie value, takie jak sektor paliwowy , surowcowy i finansowy, będą podobnie jak w poprzednich dwóch latach ustępować branży energetycznej. Rynek coraz wyraźniej dochodzi do wniosku, że ograniczeniem rozwoju AI jest przede wszystkim energia oraz zdolność sieci do przyjęcia nowych obciążeń. Te informacje dla inwestora value mają szczególną wagę: pokazują, że popyt ma charakter „twardy”, kontraktowy i długoterminowy, a więc zdolny do przełożenia się na stabilne przepływy i wzrost bazy aktywów regulowanych u wybranych spółek użyteczności publicznej.

Idzie dalsza poprawa koniunktury w Polsce

Andrzej Bieniek, dyrektor inwestycji, Esaliens TFI

Pozostajemy pozytywnie nastawieni do krajowego rynku akcji, mimo że okres tzw. łatwych pieniędzy jest już za nami. Uważamy jednak, że nie oznacza to końca atrakcyjnych możliwości inwestycyjnych. Wręcz przeciwnie – wciąż widzimy solidny potencjał wzrostowy, oparty na fundamentach gospodarczych, a nie wyłącznie na ekspansji monetarnej. Nasze podejście koncentruje się przede wszystkim na spółkach powiązanych z konsumentem, sektorem przemysłowym oraz bankowym, które powinny korzystać z poprawy koniunktury i rosnącej aktywności gospodarczej. Jednocześnie oceniamy, że wyceny na polskim rynku nadal nie są wygórowane na tle historycznym oraz w porównaniu z rynkami zagranicznymi. Istotnym wsparciem dla rynku pozostaje spodziewane uruchomienie środków z KPO jeszcze w tym roku, a także relatywnie dobry wzrost gospodarczy. Dodatkowo oczekujemy pozytywnego wpływu obniżek stóp procentowych na nastroje inwestorów oraz wyceny aktywów, w szczególności w sektorze finansowym i konsumenckim.

Jeśli rynki wschodzące, to w lokalnej walucie

Paweł Wróbel, zarządzający funduszami, TFI PZU

Otoczenie dla obligacji rynków wschodzących w postaci słabszego dolara, solidnych napływów i niskiego ryzyka globalnej recesji, pozostaje sprzyjające. Rzecz w tym, że obligacje w twardej walucie zrobiły się bardzo drogie.

Sam fakt wymagających wycen nie oznacza, że ten rok dla obligacji rynków wschodzących w twardej walucie będzie zły, ale przy spreadach na indeksie JPMorgan EMBI najniższych od 2007 r. ryzyko stało się asymetryczne.

Reklama
Reklama

Znacząco wzrosła wrażliwość tych obligacji na pogorszenie nastrojów czy ewentualne szoki, na przykład w globalnej polityce.

Zdecydowanie atrakcyjniej prezentują się obligacje rynków wschodzących denominowane w walutach lokalnych (emerging markets local currency) – zwłaszcza w krajach, gdzie mamy wysoką realną rentowność, a szybkie tempo dezinflacji daje bankom centralnym przestrzeń do cięć stóp procentowych. Przykładami takich rynków są Polska, Turcja czy Brazylia.

Surowce energetyczne mogą w tym roku odbić

Karol Ciuk, dyrektor zespołu zarządzania strategiami globalnymi, Pekao TFI

Surowce były jednym z najciekawszych rynków w roku 2025. Z jednej strony obserwowaliśmy znaczne wahania, ale - per saldo - mocne spadki cen ropy naftowej, a z drugiej - spektakularny rajd złota i srebra, czy miedzi. Rok 2026 zapowiada się jako kolejny ciekawy okres na rynkach surowców, przy czym nadal możliwe są dalsze rozbieżności w wynikach poszczególnych segmentów.

Rynek surowców jako całość - wciąż oferuje potencjał do wzrostów. Naszym zdaniem, warto utrzymywać zdywersyfikowaną ekspozycję w portfelu surowcowym. Metale szlachetne pozostaną w centrum uwagi inwestorów - po silnych wzrostach - rynek podatny na korekty, ale fundamenty i otoczenie nadal sprzyjają. Interesująco może wyglądać sytuacja na rynku wybranych metali przemysłowych, będących beneficjentami transformacji energetycznej oraz niedoinwestowania po stronie podaży.

Reklama
Reklama

Surowce energetyczne, po wyraźnych spadkach - mają szanse na stabilizację, a nawet odbicie, przy czym geopolityka może rozdawać tu karty.

Fundusze inwestycyjne
Fundusze dłużne to już niemal połowa rynku. Ich aktywa rosną najszybciej
Fundusze inwestycyjne
Stadnik odwołany. Trela prezesem TFI PZU
Fundusze inwestycyjne
Trend wzrostowy na GPW może przerwać zmiana oczekiwań odnośnie do stóp procentowych
Fundusze inwestycyjne
Fundusze akcji rzutem na taśmę kończą rok na plusie
Fundusze inwestycyjne
Santander TFI: obok rynków rozwiniętych warto postawić na wschodzące
Fundusze inwestycyjne
Jędrzej Łukomski, Rockbridge TFI: Mamy podstawy do dalszych zwyżek
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama