Reklama

Rynek walutowy znalazł się między młotem a kowadłem

Dolar czeka na kolejny sygnał ze strony Rezerwy Federalnej. Ten jednak może znowu być uzależniony od koronawirusa. Ale paradoksalnie „zielony" wcale nie musi być skazany na porażkę.
Rynek walutowy znalazł się między młotem a kowadłem

Foto: Bloomberg

Publikacja ostatnich zapisków z posiedzenia Rezerwy Federalnej, które zasugerowały szybszą możliwość zacieśniania polityki pieniężnej w Stanach Zjednoczonych, dały kolejny sygnał do umocnienia dolara. Główna para walutowa EUR/USD zjechała nawet poniżej poziomu 1,17. Wszystkie te wydarzenia mogą jednak okazać się jedynie preludium do tego, co może się dziać pod koniec tygodnia. Czas bowiem na Jackson Hole. Czy Jerome Powell, szef Rezerwy Federalnej podczas piątkowego wystąpienia wstrząśnie rynkiem walutowym? Teoretycznie nie można wykluczyć żadnego scenariusza. Jedno jest pewne: wydarzenie to będzie najważniejszym punktem w kalendarzu inwestorów w tym tygodniu.

Pozostało jeszcze 82% artykułu

Teraz kwartalna e‑prenumerata z rabatem 34%!

Obserwuj świat finansów i bądź gotowy na codzienne decyzje biznesowe.

Subskrybuj i zyskaj dostęp do aktualnych i sprawdzonych informacji, wnikliwych analiz, komentarzy ekspertów, prognoz i zestawień publikowanych wyłącznie w "Parkiecie".

Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama