„Oaktree nie zamierza podejmować próby przejęcia tej firmy i nigdy nie wskazywało panu Trylińskiemu (dyrektor zarządzający i znaczący akcjonariusz Belvedere – red.) lub komukolwiek innemu takiego zamiaru.
Oaktree nie posiada ani nie zamierza nabyć żadnych akcji Belvedere” – czytamy w komunikacie przesłanym do mediów przez agencję obsługującą obligatariuszy spółki. W informacji nie zaprzeczono jednak, że Oaktree jest większościowym udziałowcem funduszu Steelers, który nabył warte około 150 mln euro obligacje Belvedere i domaga się ich konwersji na akcje.
Co o komunikacie mówią przedstawiciele Belvedere? – Informacji z Oaktree nie traktuję poważnie, lecz jako zabieg czysto propagandowy – mówi Maciej Meyer, rzecznik grupy. – Nieczyste zagrania ludzi związanych z Polmosem Lublin, a także zaproponowany pod medialnym i prawnym przymusem plan konwersji papierów dłużnych na akcje jest wystarczającym dowodem, że mamy do czynienia z próbą wrogiego przejęcia – dodaje.
Wczoraj zarząd Belvedere przedstawił w sądzie w Dijon program naprawczy, który przewiduje spłatę zadłużenia w ciągu 10 lat. Tymczasem warszawski sąd odroczył postępowanie w sprawie ogłoszenia upadłości wtórnej Sobieskiego (polska spółka zależna) do 15 czerwca. Dziś odbędzie się rozprawa dotycząca Domain Menady, innego podmiotu z grupy Belvedere.