Środki przeznaczymy na  zmniejszenie zadłużenia, ale rozważymy także przeprowadzenie skupu akcji własnych lub wypłatę zwiększonej dywidendy – twierdzi Konrad Hernik, prezes Armatury Kraków.

Na koniec czerwca łączne zobowiązania grupy kapitałowej wyniosły 161,4 mln zł i były o 30 procent mniejsze niż pół roku wcześniej. Spółka na wypłaty dla akcjonariuszy przeznaczyła w tym roku 8 mln zł, co dało po 0,1 zł dywidendy na każdy walor. Zarząd nie informuje, jaką kwotę z transakcji jednorazowych może przeznaczyć na zmniejszenie zadłużenia, a jaką na skup własnych akcji lub dywidendę.

Mimo że jednym ze strategicznych celów Armatury Kraków są przejęcia, niewiele mówi się też o ewentualnym powiększeniu grupy. – Z uwagi na aktualną sytuację rynkową do końca roku raczej nie myślimy już o akwizycjach – powiedział Hernik.

Niedawno spółka ujawniła, że od początku maja do końca?sierpnia prowadziła negocjacje dotyczące zakupu 100 proc. udziałów w przedsiębiorstwie Hybner ze Środy Wielkopolskiej, specjalizującym się w produkcji ceramiki sanitarnej. Rozmowy zakończyły się fiaskiem ze względu na brak porozumienia w sprawie ceny i nie najlepszej sytuacji na rynkach finansowych.

Dotychczas spółka, odnosząc?się do potencjalnych akwizycji, informowała jedynie?o planach przejmowania firm, które pozwolą jej zdywersyfikować działalność polegającą na produkcji armatury?sanitarnej, zaworów i grzejników aluminiowych. Obecnie nie można jednak wykluczyć, że zarząd rozgląda się za kolejnymi firmami z branży ceramiki sanitarnej, zwłaszcza wobec oczekiwanych wpływów ze sprzedaży nieruchomości i zapasów.

W piątek kurs akcji Armatury Kraków spadł do 1,55 zł, czyli o 3,1 proc. i był najniższy od ponad roku. Jest również bliski historycznego minimum z połowy lutego 2009 r. – na poziomie 1,45 zł.