Przychody całej grupy skoczyły o 63 proc., do 189,73 mln zł, a zyski wzrosły ponaddwukrotnie – wynik operacyjny wyniósł 11,5 mln zł, a czysty zarobek – 9,5 mln zł.
Prezentacja wyników nie wzbudziła jednak entuzjazmu inwestorów – kurs akcji Elektrotimu spadł wczoraj o 0,5 proc., do 9,85 zł.
W samym IV kwartale obroty Elektrotimu były o 41 proc. wyższe niż rok wcześniej i wyniosły 65,88 mln zł. Zysk operacyjny urósł o 76 proc., do 6,2 mln zł, a wynik netto o 61 proc., do 5,2 mln zł. Poprawa to przede wszystkim efekt dużej ilości zleceń pozyskanych nie tylko przy budowie sieci elektrycznych, ale też związanych z montażem oświetlenia na lotniskach czy budową sieci telekomunikacyjnych.
Pozyskane w ubiegłym roku przez Elektrotim kontrakty dotyczą m.in. wykonania prac energetycznych na lotnisku Wrocław – Strachowice za 9,8 mln zł oraz wartej 27 mln zł budowy symulatora skoków spadochronowych dla Rejonowego Zarządu Infrastruktury w Bydgoszczy.
W sumie na początku tego roku portfel zleceń Elektrotimu opiewał już na kwotę 172 mln zł. To o 58 proc. więcej niż rok wcześniej.
– Będziemy zadowoleni, jeśli w tym roku uda nam się co najmniej powtórzyć wypracowane w 2011 roku wyniki finansowe – zaznacza Andrzej Diakun, prezes Elektrotimu. Liczy zwłaszcza na wzrost zamówień związanych z sieciami elektrycznymi i telekomunikacyjnymi, które obecnie generują około 25 proc. obrotów.
Zarząd będzie kontynuował stosowaną do tej pory politykę i zarekomenduje wypłatę akcjonariuszom dywidendy z zysku za ubiegły rok w kwocie stanowiącej 5–10 proc. kapitalizacji spółki (obecnie to 4,93–9,86 mln zł).