Wczoraj telekom przedstawił założenia nowej kampanii. Nie sposób nie zauważyć w niej nawiązań do konkurencji. Hasło Netii to: „Co Ci serce dyktuje", a w tle pobrzmiewa francuski szlagier z lat 70. Widać też nowe podejście operatora do budowy pakietów: telefon stacjonarny nie jest już ich stałym elementem. Tanieją usługi na własnej sieci.

Netia postawiła na dwa aspekty: mocną komunikację usługi telewizyjnej w technologii smooth streaming (jej testy niedawno zakończyła) oraz cenową walkę o klienta Internetu?podpiętego do jej własnej sieci.

315 mln zł wynosiły w I półroczu przychody Netii z szerokopasmowych usług. W II?kw. były o 7,5 proc. wyższe niż rok temu

– Dzięki technologii smooth streaming będziemy w stanie dostarczać telewizję nie tylko tam, gdzie łącza są bardzo mocne, ale też tam, gdzie ich jakość jest nieco słabsza – mówił Marcin Malinowski, dyrektor ds. rozwoju biznesu w Netii.

Telekom podał, że obecnie usługi telewizyjne może oferować wszędzie tam, gdzie dostarcza Internet o prędkości 10 Mb/s. Według Malinowskiego, takie możliwości ma około 80 proc. linii.

Przedstawiciele Netii nie ukrywają, że oferowanie konkurencyjnych cenowo usług dostępu Internetu za pośrednictwem infrastruktury TP stało się już jakiś czas temu mało opłacalne. To dlatego najmocniejsze obniżki cen widać w ofercie dla klientów podpiętych do sieci własnej Netii. – Tu są marże – mówił Karol Wieczorek z biura prasowego Netii.

Dla przykładu, Internet w opcji do 20 Mb/s potaniał o 14 zł (23 proc.) do 45,9 zł, pakiet trzech usług zaś (Internet z telewizją i telefonem) o około 40 zł (31 proc.) do 89 zł.

W podejściu Netii do rynku widać też inna zmianę: mniejszy nacisk na sprzedaż w pakietach telefonu stacjonarnego. Pojawia się on w cenniku jako dodatkowa możliwość. – Gros klientów nie chce kupować telefonu stacjonarnego – mówił Michał Zawadzki, menedżer produktu w Netii.

Do wysycenia własnej sieci Netii jest daleko. W czerwcu podpiętych było do niej 412 tys. abonentów (45 proc. wszystkich), podczas gdy dociera do ok. 2,6 mln domów.