Według Andrzeja Piechockiego, prezesa i głównego akcjonariusza MNI, wyniki te w 90 proc. przynależą do spółki MNI Telecom. To zaś oznacza, że 2012 r. był dla niej słabszy, niż zakładano w I półroczu.

Prognoza mówiła bowiem, że MNI Telecom zanotuje 208,1 mln zł przychodów i 63 mln zł EBITDA. MNI?nigdy tej prognozy formalnie nie odwołało.

Piechocki ocenił w piątek, że wyniki nie są złe, zważywszy na ogólny stan telekomunikacyjnego rynku oraz fakt, że „EBITDA?nie obejmuje kar od TP" (między firmami trwa spór o pieniądze).

W skład pionu telekomunikacyjnego MNI nie wchodzi już sieć kablowa Stream Communications, ponieważ została sprzedana w ub.r. firmie Multimedia Polska.

MNI?miało podać potem nowe prognozy dla tego pionu. Niby to zrobiło, ale ostatecznie w raporcie za III?kwartał „sprecyzowało", że upubliczniło prognozę dla całej grupy. Mówiła ona o 310 mln zł przychodów i 75 mln zł EBITDA. – Myślę, że prognoza dla całego MNI się sprawdzi – uważa Piechocki.