– W ubiegłym roku odnotowaliśmy ponad 134-proc. wzrost liczby sprzedanych lokali, podpisując 220 umów. W I połowie 2015 r. udało nam się zwiększyć sprzedaż o blisko 45 proc. dzięki podpisaniu prawie 100 umów deweloperskich w ramach sześciu inwestycji zlokalizowanych w województwie pomorskim. Liczymy, że tendencja wzrostowa będzie zachowana również w II półroczu – podsumowuje.

Zdaniem menedżera widać również poprawę koniunktury na rynku usług budowlanych.

Opóźnia się za to rozbudowa fabryki łyżek do koparek. Pełna gotowość produkcyjna nowej hali była planowana na koniec czerwca. – Prace budowlane są praktycznie ukończone, czekamy na dostawy ostatnich maszyn i urządzeń – mówi Tuchlin.

W 2014 r. Dekpol miał 205 mln zł przychodów z generalnego wykonawstwa, prawie 21 mln zł z segmentu deweloperskiego oraz niemal 13 mln zł z produkcji łyżek do koparek i osprzętu do maszyn. Segment deweloperski zapewnia najwyższe marże, produkcja łyżek ma za to zagwarantować dynamiczny wzrost – rozbudowa mocy ma skutkować czterokrotnym wzrostem segmentu w ciągu trzech–czterech lat.

Spółka zadebiutowała na giełdzie na początku stycznia, sprzedawała akcje w IPO po 15 zł. Do marca kurs wzrósł do 19,6 zł – bieżąca wycena rynkowa to 17,3 zł.

Dekpol pozyskał z IPO blisko 30 mln zł brutto. Niedawno planował uplasować niezabezpieczone obligacje za 20 mln zł. Firma tłumaczy, że inwestorzy byli skłonni objąć większą transzę, o ile papiery byłyby zabezpieczone. – Zarząd nie określił jeszcze kwoty ani daty emisji obligacji w zamiennej formie – mówi Tuchlin.